Tarty słodkie

  • poniedziałek, 08 lutego 2016
    • Key lime pie. Key West.

      Key lime pie. Kruche ciasto, krem limonkowy i kleks z bitej śmietany. Nic więcej nie trzeba. Gdzie słodkie spotyka się z kwaśnym. Jadłam je wielkorotnie, ale specjalnego znaczenia ciasto nabrało dopiero po wizycie na Key West.

      key west, florida

      key west, florida

      key west, florida

      key west, florida

      key west, florida

      key west, florida

      Witajcie na Florydzie, w najbardziej słonecznym stanie. Jesteśmy wariatami, bo pojechaliśmy tam dość spontanicznie...w lipcu. Tak to ten moment, kiedy ubranie przykleja się do Was zaraz po opuszczeniu progu hotelu. Powinnam od razu zaznaczyć -  "Lubię to!". Spędziliśmy tam dwa tygodnie. Między innymi pojechaliśmy na Key West. Gdy spojrzycie na mapę to najdalej wysunięty na południe punkt USA. Stamtąd bliżej jest na Kubę niż do Walmartu ;). Sama droga tam zapiera dech w piersiach, bo wyobraźcie sobie, jak jedziecie przed siebie mostem, po waszej lewej stronie jest woda, po waszej prawej stronie również jest woda, a przed wami tylko słońce i niebo. Po drodze mijacie małe wyspy, jedna ładniejsza od drugiej. Tam czas płynie wolno. Gdy dojechaliśmy na wyspę poszliśmy celebrować zachód słońca. To znaczy, że każdego dnia roku, na pomoście są ludzie, jest zespół, który gra, dziękuję za słońce i śpiewa, aż słońce nie zajdzie. Czy kiedykolwiek przyszło Wam do głowy, żeby zachwycić się czymś takim? Wyspa ma wszystkie kolory tęczy, wszyscy są przyjaźni, a czas stoi w miejscu. Spotkaliśmy tam Niemca, który siedząc z dwoma wiatrakami przed twarzą sprzedawał bilety na autobus. Przyjechał tam kilkanaście lat temu na wakacje i już został z żoną. Powiedział, że tylko policja siłą może go wyprowadzić z tego miejsca. Wcale mu się nie dziwię. Na wyspie mieszkał też Hemingway. Zresztą możecie zwiedzić jego dom, zobaczyć jego rzeczy. Pikanterii dodają informacje, że dom ten nie bez powodu stoi przy latarni morskiej, bo gdy ten wracał do domu z baru, wiedział jak znaleźć drogę. Zresztą bar ten istnieje do dziś. Oczywiście możecie tam zjeść mnóstwo owoców morza i słynne key lime pie. Podobno jedliśmy ciasto w najlepszym miejscu w Kermit's, gdzie próbują udowodnić, że z limonki można zrobić wszystko, ale mój dzisiejszy przepis pochodzi od Beaty Mazela. 

      key lime pie

      Key lime pie

      spód do tarty

      100g masła

      1 1/2 szklanki mąki

      woda, sól

      Masło posiekać nożem z mąką i szczyptą soli. Dolewając wody, tyle ile potrzeba wyrobić ciasto na gładką masę i wylepić nią formę na tartę. Ciasto ponakłuwać widelcem i piec w 160 stopniach, aż do złotego koloru. Ciasto wystudzić.

      key lime piek

      Krem

      5 żółtek

      puszka skondensowanego mleka słodzonego

      sok z 6 limonek (około 1/2 szklanki)

      2 łyżeczki startej skórki z limonki

      Żółtka zmiksować z mlekiem i sokiem i skórką. Masa będzie wyglądała trochę jak majonez :) Wyłożyć masę na wystudzony spód i piec 12 minut w 180 stopniach. Schłodzić! 

      Opcjonalnie możecie ubić odrobinę śmietany z cukrem i zrobić na cieście kleksy. 

      key lime pie

      Key lime pie
      Sp
      ód do tarty
      ł
      kostki mas
      ł
      a
      1
      ½ szklanki m
      ą
      ki
      Woda, sól
      Piec w 180 st na z
      ł
      oty kolor, przestudzi
      ć
      . Nie wy
      łą
      cza
      ć

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Key lime pie. Key West.”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      urbanska_anna
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 08 lutego 2016 10:47
  • piątek, 06 września 2013
    • Tartaletki z kremem podstawowym i borówkami

      Tarta w wersji bardzo podstawowej, a żeby brzmiało ładnie napiszę po prostu: klasyk :)

      tarta, borówki, pistacje, krem waniliowy

      Kruche ciasto

      Michel Roux z książki "Ciasta pikantne i słodkie"

      250g mąki

      125g masła, pokrojonego w kostkę i lekko zmiękczonego

      1 jajko

      1 łyżeczka drobnego cukru

      1/4 łyżeczki drobnoziarnistej soli

      40ml zimnej wody

      Usypać wzgórek z mąki, zrobić w nim wgłębienie. Włożyć w nie masło, wsypać sól, cukier i wbić jajko. Palcami wymieszać i połączyć składniki na gładką masę. Powoli zagarniać mąkę, ugniatając ostrożnie, aż ciasto będzie miało ziarnistą konsystencję. Wlać wodę, delikatnie połączyć palcami z resztą ciasta. Wewnętrzną stroną dłoni wyrabiać ciasto, odpychając je od siebie 4-5 razy, aż będzie gładkie. Utworzyć z niego kulę, owinąć w folię i włożyć do lodówki. Ciasto należy cienko rozwałkować i wyłożyć nimi foremkę. W tym wypadku wychodzi 6 tartaletek lub jedna duża 23cm. Nakłuć ją widelcem i piec w piekarniku nagrzanym do 190 stopni. Oczywiście powinno się obciążyć ją fasolą, żeby zachowały płaski spód, ale przyznaję się, nie robię tego. Przed nałożeniem nadzienia należy spód wystudzić.

      tarta, borówki, pistacje

      Krem podstawowy

       6 żółtek

      125g cukru pudru

      40g mąki

      500ml mleka (ja użyłam 400ml)

      1 strąk wanilii lub ekstrakt waniliowy lub pasta waniliowa

      Ubić w misce żółtka i jedną trzecią cukru na lekką, puszystą masę. Połączyć z mąką. Podgrzać w rondlu mleko wraz z pozostałym cukrem i wanilią. Gdy zacznie wrze, zalać nim masę jajeczną, stale mieszając. Przelać z powrotem do rondla. Doprowadzić do wrzenia na średnim ogniu, nadal stale mieszając trzepaczką. Gotować 2 minuty. Przełożyć na ciasto. Ułożyć owoce i posypać pistacjami.

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „Tartaletki z kremem podstawowym i borówkami”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      urbanska_anna
      Czas publikacji:
      piątek, 06 września 2013 21:03
    • Tartaletki z bananami, czekoladą i solonym karmelem.

      Mam wrażenie, że moim życiem targają namiętności. Jak już w coś "wpadnę" oddaję się bez reszty... Jedną z takich namiętności jest dla mnie jedzenie, o innych wolę Wam nie pisać... Mogę gotować i piec całymi dniami, mogę wydawać przyjęcia, gdyby ktoś tylko chciał po mnie posprzątać ;)  Miałam taki dzień, że piekłam tartaletki i tak godzina za godziną powstały 4 różne smaki, ale na tej samej bazie. Rozpoczynam od mojego faworyta.

      tarta z bananami i solonym karmelem

      Kruche ciasto

      klasyk w kuchni. Sięgnęłam po przepis Michel Roux z książki "Ciasta pikantne i słodkie",to jedna z moich ulubionych książek.

      250g mąki

      125g masła, pokrojonego w kostkę i lekko zmiękczonego

      1 jajko

      1 łyżeczka drobnego cukru

      1/4 łyżeczki drobnoziarnistej soli

      40ml zimnej wody

      tarta z bananami i solonym karmelem

      Dokładnie zacytuję opis z książki. I tutaj anegdota. Miałam kiedyś Panów na warsztatach dla których czytali ten przepis i nie mogli uwierzyć, że naprawdę dotyczy on przepisu na ciasto. Dla nich był to po prostu erotyzm :) Oczywiście nie dali rady zrobić tarty, bo nie mogli się opanować ze śmiechu i własnych interpretacji.

      "Usypać wzgórek z mąki, zrobić w nim wgłębienie. Włożyć w nie masło, wsypać sól, cukier i wbić jajko. Palcami wymieszać i połączyć składniki na gładką masę. Powoli zagarniać mąkę, ugniatając ostrożnie, aż ciasto będzie miało ziarnistą konsystencję. Wlać wodę, delikatnie połączyć palcami z resztą ciasta. Wewnętrzną stroną dłoni wyrabiać ciasto, odpychając je od siebie 4-5 razy, aż będzie gładkie. Utworzyć z niego kulę, owinąć w folię i włożyć do lodówki." Ciasto należy cienko rozwałkować i wyłożyć nimi foremkę. W tym wypadku wychodzi 6 tartaletek lub jedna duża 23cm. Nakłuć ją widelcem i piec w piekarniku nagrzanym do 190 stopni. Oczywiście powinno się obciążyć ją fasolą, żeby zachowały płaski spód, ale przyznaję się, nie robię tego. Przed nałożeniem nadzienia należy spód wystudzić.

      tarta z bananami i solonym karmelem

      Na tarcie ułożyłam pokrojonego w cienkie plasterki banana. Do tego krem z białą czekoladą na bazie podstawowego kremu, również od Michel Roux, z tej samej dokładnie książki.

      Krem z białą czekoladą

       6 żółtek

      125g cukru pudru

      40g mąki

      500ml mleka (ja użyłam 400ml)

      1 strąk wanilii

      dodatkowo: 100g białej czekolady

      tarta, banany, solony karmel

      Ubić w misce żółtka i jedną trzecią cukru na lekką, puszystą masę. Połączyć z mąką. Podgrzać w rondlu mleko wraz z pozostałym cukrem i wanilią. Gdy zacznie wrze, zalać nim masę jajeczną, stale mieszając. Przelać z powrotem do rondla. Doprowadzić do wrzenia na średnim ogniu, nadal stale mieszając trzepaczką. Gotować 2 minuty. Do ciepłego kremu dodać pokuszoną białą czekoladę i dokładnie wymieszać. Krem przełożyć na tartaletki wyłożone bananami.

      Została najprzyjemniejsza część - karmel.

      Karmel

      szklanka cukru

      około pół szklanki śmietany kremówki

      Na suchej patelni podgrzać cukier, aż do roztopienia. Brzmi banalnie, ale takie nie jest. Poruszaj patelnią, żeby równo się topił i zdecydowanie nie mieszaj niczym. Chwila nieuwagi i może się spalić. Gdy już cukier się roztopi wlej śmietanę i zacznij mieszać. Podgrzewaj, aż do połączenia się obu składników. Wylej na masę z czekoladą i posyp gruboziarnistą solą.

      tarta, karmel, banan

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „Tartaletki z bananami, czekoladą i solonym karmelem.”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      urbanska_anna
      Czas publikacji:
      piątek, 06 września 2013 20:33

Tagi

Kanał informacyjny

Durszlak.pl Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i blogi