Desery

  • czwartek, 04 lutego 2016
    • Mango&passiflora, blondie panna cotta i kruszonka migdałowa

      Jakiś czas temu byłam na warsztatach cukierniczych prowadzonych przez Christophe'a Domange - cukiernika firmy Valrhona. Próbowaliśmy czekolady, podpatrywaliśmy jak pracuje mistrz i zadawaliśmy mnóstwo pytań. Jednym z przepisów był ten deser. Przyznaję, że trochę go przerobiłam, ale idea mniej więcej została. 

      dulcey panna cotta, kruszonka migdałowa

      W przepisie była użyta żelatyna, ale ja nie lubię jej używać. Nie lubię konsystencji galaretki, nie lubię biszkoptu z galaretką, nie lubię sernika na zimno. Tylko żelki wchodzą w grę. Gdy muszę już czegoś użyć, dodaję zazwyczaj agar-agar, który jest dla mnie wdzięczniejszy w użyciu i zawsze dodaję go mniej niż w przepisie. 

      Mango&passiflora, blondie panna cotta i kruszonka migdałowa

      1.warstwa

      2 mango

      2 passiflory

      Mango - o tej porze roku prawdziwa przyjemność, bo szczyt dojrzałości przypada między listopadem a lutym. Jest słodkie, jest soczyste. Jak dla mnie trochę nawet za słodkie stąd dodałam passiflorę - dla przełamania. Z pestkami, bo lubię ten widok. Mango obrałam i po prostu zmiksowałam na gładką masę. Potem łyżeczką wyjęłam miąższ z passiflory i wymieszałam. Gotową masę przełożyć do szklanek, pucharków (w moim przypadku było ich 6).

      2 warstwa

      200g czekolady dulcey Valrhona lub blondie każdej innej

      200g śmietany kremówki

      1 łyżeczka agar-agar

      Czekolada dulcey to podobno czekolada, która powstała przez przypadek w firmie Valrhona. Podobno biała czekolada była zbyt długo gotowana - przez 15h i wyszła z tego karmelowa czekolada dulcey. Choć oczywiście profesjonaliści twierdzą, że nie ma ona jakichś szczególnych walorów, jest dobra, jest karmelowa. Czekolada Valhrona nazywa się dulcey, Wy w sklepach możecie znaleźć nazwę blondie lub w przypadku czekolady Wedel po prostu karmelowa. W garnuszku na małym ogniu zagotowałam śmietanę, w której rozpuściłam czekoladę, dodałam łyżeczkę agaru i ponownie wszystko zagotowałam. Lekko wystudzoną masę przełożyłam na pierwszą warstwę. 

      dulcey panna cotta, kruszonka migdałowa

      3 warstwa

      50g cukru trzcinowego

      50g mąki

      50g mielonych migdałów

      50g masła

      Pokrój zimne masło. Przesiej razem suche składniki. Dodaj masło i zagnieć kruche ciasto. Ciasto schłodź w lodówce przez minimum 30 minut. Po tym czasie z ciasta przygotuj kruszonkę i upiecz ją w temperaturze 150-160 stopni. Jak w przypadku każdego kruchego ciasta, lepiej piec ciasto dłużej w niższej temperaturze. Wtedy pewność, że ciasto będzie równomiernie upieczone. Wystudzoną kruszonką posyp deser. 

      W ten sposób mamy orzeźwiającą owocową warstwę, kremową czekoladową i chrupiącą orzechową. Delektuj się! 

      dulcey panna cotta, kruszonka migdałowa

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (4) Pokaż komentarze do wpisu „Mango&passiflora, blondie panna cotta i kruszonka migdałowa”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      urbanska_anna
      Czas publikacji:
      czwartek, 04 lutego 2016 17:07
  • wtorek, 23 czerwca 2015
    • Fondant czekoladowy z masłem orzechowym

      Czekolada jest dobra na wszystko. Tak myślę… W takiej dobrej wierze powstał jeden z ostatnich deserów. Czekałam na moich gości i po sprzątnięciu w mieszkaniu zostało mi niewiele czasu. Znaleziony przypadkiem przepis okazał się prawdziwym hitem…

      Fondant czekoladowy z masłem orzechowym

      Fondant czekoladowy z masłem orzechowym

      200g ciemnej gorzkiej czekolady

      100g masła

      2 jajka

      2 żółtka

      ½ szklanki cukru pudru

      2 łyżki mąki

      Masło orzechowe

      Kakao w proszku

       Fondant czekoladowy z masłem orzechowym

      Ja swoje fondanty zrobiłam w kokilkach ceramicznych do zapiekania. Kokilki posmaruj obficie masłem i posyp kakao. Rozgrzej piekarnik do temperatury 200 stopni. Ja użyłam do tego termo obiegu. W kąpieli wodnej roztopić masło z czekoladą. Dlaczego w kąpieli wodnej? Żeby nie podgrzewać czekolady zbyt mocno, żeby nie przywarła do naczynia i żeby nie wytrącił się tłuszcz. Ja używam najczęściej gorzkiej czekolady Wedel. Odstawić do wystudzenia. W osobnej misce ubić delikatnie jajka i żółtka z cukrem pudrem. Dodać je delikatnie do lekko wystudzonej czekolady z masłem. Dodać dwie łyżki mąki i wymieszać wyłącznie do połączenia się składników. Wlać do przygotowanych wcześniej kokilek do połowy głębokości. W każdą włożyć łyżkę masła orzechowego i przykryć czekoladą. Ważne, aby nie nakładać ciasta do pełna tylko do ¾ wysokości. Piec przez 16 minut (według autorki bloga) ale ja piekłam dokładnie 13 minut. Jeśli dotkniecie ciasta powinno sprężynować. Wyjmować natychmiast i podawać natychmiast. Dzięki temu, że było posmarowane kakao i masłem powinno się lekko wyjąć. Gdy włożycie łyżeczkę w fondant wypłynie czekoladowo – orzechowy krem. Delektuj się!!!

      Ja swoje fondanty przygotowałam wcześniej. Odstawiłam na bok w temperaturze i pokojowej i upiekłam w chwili kiedy były mi potrzebne. Przyznaję, że znam dużo przepisów, z wielu naprawdę korzystałam, ale ten po prostu upiekł się bez żadnego wysiłku.

      Przepis pochodzi ze strony http://www.recipetineats.com

      Fondant czekoladowy z masłem orzechowym

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Fondant czekoladowy z masłem orzechowym”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      urbanska_anna
      Czas publikacji:
      wtorek, 23 czerwca 2015 17:59
  • poniedziałek, 15 czerwca 2015
    • Pomarańczowe pączki z ricotty w sosie karmelowym

      Mija prawie rok od mojego ostatniego wpisu na blogu. Nie porzuciłam w tym czasie, gotowania, a piekłam na potęgę. Potrzebowałam tego czasu, żeby się uczyć. W pewnym momencie poczułam duże niedostatki wiedzy. Oczywiście znam mnóstwo przepisów, potrafię połączyć różne składniki, ale chciałam móc powiedzieć dlaczego właśnie tak się coś przygotowuje. Od kilku lat prowadzę warsztaty i chciałabym nie tylko być „dawcą” przepisów, ale także wytłumaczyć i „zarazić” pasją. Chciałabym, aby to, co robię było jak najlepsze. Dlatego od teraz dzieląc się przepisami, chciałabym Wam opisywać „jak to zrobić”, „co w danym przepisie ma znaczenie”. Chcę się podzielić wiedzą z różnych książek, stron, które po prostu mogą Wam się przydać. Nadal mam nadzieję, że będę mogła kiedyś takie wiadomości przekazywać Wam osobiście, bo „walczę” o to, żeby mieć własną małą cukiernię. I wciąż nie potrafię powiedzieć jak blisko/daleko jestem od realizacji tego marzenia…

      pączki z ricotty

      Jestem uzależniona od…magazynów z jedzeniem. Każde wakacje rozpoczynają się od wizyty w kiosku. Język nie ma znaczenia. Wystarczą piękne zdjęcia i nadzieja, że coś takiego mogę odtworzyć w domu. Ba! Czasami uprzejmie proszę kogoś kto wyjeżdża, aby przywiózł mi coś nowego.  Dzisiejszy wpis pochodzi właśnie z jednego z magazynów Coup de Pouce, Avril 2015.

      Pomarańczowe pączki z ricotty w sosie karmelowym.

      Pomarańczowe pączki z ricotty w sosie karmelowym

      150g mąki pszennej

      7g proszku do pieczenia

      Szczypta soli

      2 jajka

      80g cukru

      250g sera ricotta

      Laska wanilii

      Skórka z jednej pomarańczy

      Mąkę przesiać do miski, dodać sól oraz proszek do pieczenia. W osobnej misce ubić jajka z cukrem.  Pamiętajcie, że im więcej dodacie cukru tym bardziej skórka się skarmelizuje i stanie się brązowa. Dodać do nich ricottę, ziarenka wanilii. Dodawać łyżka po łyżce suche składniki oraz skórkę startą z jednej pomarańczy.  Pamiętajcie, żeby ścierać tylko pomarańczową część, biała część będzie gorzka. Przykryj miskę folią spożywczą i włóż do lodówki na około 30 minut. Istotne jest, aby masa była zwarta i łatwa do formowania.

      W garnku rozgrzej olej. Żeby sprawdzić czy olej jest już rozgrzany możesz włożyć końcówkę drewnianej łyżki, jeśli wokół tworzą się bąbelki możesz już smażyć. Za pomocą dwóch małych łyżeczek kształtować kulki i zanurzać w gorącym oleju. Smażyć około 4 minut (lub do uzyskania złotego koloru). Uważaj, żeby nie smażyć zbyt wielu pączków jednocześnie, żeby nie obniżać temperatury oleju. Wyjąć pączki na ręcznik papierowy, aby odsączyć je z nadmiaru oleju. Podawać z cukrem pudrem lub/i sosem karmelowym.

      Pomarańczowe pączki z ricotty w sosie karmelowym.

      Sos karmelowy

      80g brązowego cukru

      125ml syropu klonowego (opcjonalnie miodu)

      60ml śmietany kremówki 30 lub 36%

      Szczypta soli

      Rozpuścić składniki w garnku z grubym dnem. Doprowadzić do wrzenia, aż składniki się rozpuszczą, gotować na wolnym ogniu przez około 15 minut, aż sos się lekko zredukuje. Dodać sól, zdjąć z ognia i wystudzić.

      Pomarańczowe pączki z ricotty w sosie karmelowym.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      urbanska_anna
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 15 czerwca 2015 17:56

Tagi

Kanał informacyjny

Durszlak.pl Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i blogi