warsztaty

  • wtorek, 06 sierpnia 2013
    • Kino kulinarne Witek Iwański. Transatlantyk 2013.

      Kino kulinarne budzi duże emocje już od 3 lat. Dwa lata temu wzdychaliśmy do menu Wojtka Modesta Amaro, w roku ubiegłym do Krzysztofa Rabka. W tym roku każdego dnia kolacja jest przygotowywana przez innego kucharza.

      Miałam ogromną przyjemność uczestniczyć w sobotę w takiej kolacji. Pierwszy film, pierwsza kolacja, pierwszy kucharz Witek Iwański. Oglądaliśmy film "Małże i miłość". Przyznaję, że nigdy nie patrzyłam na mule w "taki" sposób. Teoretycznie to cykl rozwoju muli, sztuczne wylęgarnie, sposób hodowania, rozmnażania. Jesteście w stanie uwierzyć, że mule mają życie uczuciowe. Więc tym bardziej dramatyczne wydaje się zakończenie filmu, gdzie mule zostają ugotowane. Wrażenia wyjątkowe choćby ze względu na fakt, że film mieliśmy okazję oglądać, go przy muzyce na żywo.

      transatlantyk 2013

      Menu oczywiście inspirowane filmem. Sama nie wiem, kto budził większe emocje czy Witek Iwański czy jego menu.Witek (poza tym, że ma tak ładne imię jak mój starszy Syn) jest bardzo młody, a jednocześnie szalenie zdolny i skromny. 

      Dla rozbudzenia zmysłów, czekało na nas domowe pieczywo, brązowe masło podawane w muszli z okładniczki z solą i algami morskimi oraz tatar z okładniczek z creme fraiche, olejem z lawendy i młodą cebulką.

      menu Witek Iwański transatlantyk 2013

      Tatar z okładniczek z creme fraiche, olejem z lawendy i młodą cebulą

      Domowe pieczywo, brązowe masło, sól i algi morskie

      Jako przystawka przegrzebki i 45 minutowa ostryga z kompresowanym ogórkiem, czerwoną porzeczką, granitą z verbeny i ogórecznikiem.

      transatlantyk 2013 przegrzebki i ostryga

      Danie główne to dorsz z popiołem, chrupiącą skórką, szalotką i omułkami.

      Dorsz z popiołem, chrupiącą skórą, szalotką i omułkami

      I budzący największe emocje - deser. Na naszym menu znaleźliśmy opis masło, czosnek i sól. Zastanawialiśmy się czy to na pewno będzie deser? Ale gdy już się pojawił absolutnie "zwalił" nas z nóg. Kruszonka z solą, do tego lody polane palonym masłem i... czekolada z czosnkiem. Nigdy bym na to nie wpadła, a było to coś tak wyjątkowego! 

      deser transatlantyk 2013 witek iwański

      Dwa aspekty kolacji, które mi się nie spodobały. Z jednej strony mamy coraz większe możliwości próbowania wyjątkowych potraw, z drugiej - nie mając sami takich pomysłów i umiejętności łatwo oceniamy innych. Dla mnie taka kolacja to duża inspiracja, uczta smaków, delektowanie się każdym kęsem. Dlatego naprawdę smutne było słuchanie - mimo pełnej świadomości tematyki kolacji - że ktoś nie lubi owoców morza, albo musi dużo pić, żeby coś przełknąć. Smutne... tym bardziej, że miejsca te mogli zająć ludzie, którzy potrafiliby docenić czyjąś pracę. 

      Aspekt drugi - podziękowania. Miałam wrażenie, że dziękowaliśmy wszystkim - kucharzom, obsłudze, osobom odpowiedzialnym za kino kulinarne, zabrakło mi podziękowań dla Patryka Dziamskiego managera kuchni Kina Kulinarnego Transatlantyk. Znam Patryka, zazdroszczę wiedzy i umiejętności i tej chęci do pracy i uczenia innych. Wiem ile włożył w to pracy, czasu i energii. Ta kolacja była pierwsza i mam nadzieję, że Patryk usłyszał i usłyszy jeszcze publiczne "dziękuję"...

      ps. Przepraszam Was za jakość zdjęć, ciężko było zrobić dobre zdjęcie bez lampy w takim świetle.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      urbanska_anna
      Czas publikacji:
      wtorek, 06 sierpnia 2013 22:37
  • poniedziałek, 07 stycznia 2013
    • Warsztaty kulinarne z Elizą Mórawską w SPOT.

      Nie jest tajemnicą, że zawodowo jestem związana ze SPOT. I bardzo się z tego cieszę. To daje mi możliwość pracy i spotkań z naprawdę wyjątkowymi ludźmi. Warsztaty kulinarne, dobre jedzenie, od jakiegoś czasu cudowne książki kulinarne z Books for Cooks. Dzięki temu miałam również możliwość spotkać się ponownie z Elizą. Byłam już u niej na warsztatch w sierpniu w Warszawie i wracałam do Poznania z marzeniem, że uda się zorganizować takie warsztaty lokalnie. Udało się!

      Eliza Mórawska Anna Urbańska
      Warsztaty odbyły się 15 grudnia. Tematem były świąteczne ciasta. Podczas warsztatów w dwóch grupach uczestnicy piekli pierniczki, makowce, ciasto orzechowe czy ciasto miodowe. Ale tak naprawdę przepisy były tylko pretekstem, bo każdy chciał się spotkać z Nią. Eliza jest niezwykle ciepłą osobą. Od początku zdawała sobie sprawę, że przepis czy wspólne pieczenie jest tylko pretekstem do rozmowy. Mam nadzieję, że każdy z tych warsztatów wychodził z poczuciem zadowolenia.

      white plate spot

      Po południu odbyło się spotkanie autorskie. Poprowadził je Sebastian Kustra - redaktor naczelny Monitor Magazine, za co bardzo mu dziękuję, bo wyręczył mnie w tym zadaniu i był świetny w tej roli.

      Eliza przez cały dzień podpisywała niezliczoną ilość książek. Najwięcej właśnie po spotkaniu autorskim. Kilka słów, uścisk dłoni. Ja też mam swoją książkę. I wczoraj użyłam jej po raz pierwszy, a efekt tego pokażę Wam w kolejnym wpisie.

      white plate spot małgorzata opala

      Te trzy zdjęcia są autorstwa Małgorzaty Opala Fotoaktywne.

      Jeśli chcielibyście zobaczyć więcej zdjęć jej autorstwa z warsztatów zapraszam tutaj

      Mamy też męskie spojrzenie na pieczenie autorstwa Juliana z Foto RedondoBueno, które możecie zobaczyć pod tym linkiem.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      urbanska_anna
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 07 stycznia 2013 18:24
  • poniedziałek, 29 października 2012
    • Gotuj się na dynię czyli warsztaty z Tomkiem Purolem

      Uwielbiam warsztaty kulinarne. Uwielbiam się uczyć, uwielbiam gotować, uwielbiam poznawać nowe miejsca i nowych ludzi. Tym razem odwiedziłam Concordię Taste, która zorganizowała warsztaty z Tomkiem Purolem.

      tomasz purol concordia taste

      Concordię mijam w zasadzie każdego dnia. Kiedyś "straszyła" powybijanymi oknami i szarością, teraz odrestaurowana z klasą (uwierzcie nie każdemu to się udaje) znalazła swoje miejsce na mapie Poznania. Przyznaję, że w restauracji byłam tam tylko raz i to już jakiś czas temu - chyba w lutym i próbowałam tylko deseru. W dniu kobiet byłam tam na pierwszych warsztatach kulinarnych z sałatek, ale muszę przyznać, że nie było dobrze. Teraz Concordia zyskała nową twarz - Tomka Purola i wraz z nim nowe oblicze kulinarne i nowe warsztaty.

      concordia taste warsztaty kulinarne tomasz purol

      Jeśli śledzicie świat kuchni z pewnością usłyszeliście ostatnio o Tomku. Był on jednym z członków polskiej reprezentacji Polski na olimpiadzie kulinarnej w Erfurcie. Po raz pierwszy też chyba kulinarna kadra Polski była tak znakomicie poprowadzona medialnie. Poza tym sama Concordia doskonale wspiera Tomka w promocji jego i jego kuchni!

      concordia taste warsztaty kulinarne

      Sama czasami prowadzę warsztaty i wiem jak trudna to rola. Niezależnie od tego ile mam już ich za sobą odczuwam zawsze lekki stres. Chcę wypaść jak najlepiej to oczywiste i zawsze chciałabym znać odpowiedź na wszystkie pytania zadawane przez uczestników. Jako uczestnik jestem wymagająca, mam dużo pytań - najczęściej takich technicznych, ale staram się nie być koszmarem prowadzącego, bo wiem, że to wybija z roli.

      concordia taste warsztaty kulinarne

      concordia taste warsztaty kulinarne

      Lubię znaleźć się w gronie otwartych uśmiechniętych osób. W jednej chwili spotykacie 8-12 nowych osób, a przy stole zachowujecie się jak starzy dobrzy znajomi, którzy dzielą się radami i pomysłami. Nieważne ile ktoś ma lat i jak dobrze gotuje, przy stole jesteśmy wszyscy równi. Nawet sobie nie wyobrażacie ile nowych wyjątkowych znajomości zawarłam właśnie na warsztatach kulinarnych. Tak było i tym razem - wszyscy uśmiechnięci, otwarci i lubiący gotować.

      dynia concordia warsztaty

      warsztaty concordia taste
      A oto i nasza gwiazda - dynia. W sumie przygotowaliśmy 4 dania.

      Pierwsze z nich to ciepła przystawka czyli smażone krewetki z czosnkiem, tymiankiem, podawane na musie z dyni z dodatkiem chilli, duszonym porem i galaretką winną. Największą niespodzianką była chyba tutaj galaretka z czerwonego wina do wykończenia potrawy i kwiaty jadalne.

      krewetki z czosnkiem i tymiankiem

      kwiaty jadalne

      krewetki na musie dyniowym

      Drugie danie to zupa krem z dyni, ze smażonym wędzonym boczkiem i prażonymi pestkami dyni. Tutaj zaskoczeniem było wykończenie zupy zredukowanym białym octem balsamicznym.

      krem z dyni

      boczek wędzony

      Daniem głównym był smażony filet z sandacza na puree dyniowym z blanszowaną dynią, selerem naciowym i pomidorami na maśle rozmarynowym.

      filet z sandacza na puree z dyni

      Deser był fantastyczny. Mus dyniowy z limonką i sorbetem jeżynowym z cukrem miętowym.

      mus dyniowy z sorbetem jezynowym

      Warsztaty były naprawdę udane. Tomek był bardzo otwarty, swobodny. Słuchał nas, odpowiadał na nasze pytania. Jego potrawy nie należały do pospolitych. Każdy szczegół był dopracowany. Gdy pochylał się nad każdym talerzem, żeby wykończyć go w sposób jaki widzicie na zdjęciach zapadała absolutna cisza. Zabrakło nam tylko przepisów na te dania, ale Tomek obiecał, że je nam dośle. Robiłam jednak notatki więc bez problemu je odtworzę w razie czego.

      Z pełną świadomością piszę, że było pysznie i uparcie twierdzę, że nie są to moje ostatnie warsztaty u Tomka Purola.

      Dziękuję!

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      urbanska_anna
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 29 października 2012 21:40

Tagi

Kanał informacyjny

Durszlak.pl Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i blogi