Wpisy

  • piątek, 04 kwietnia 2014
    • Burgery buraczane. Jadłonomia.

      Burgery buraczane to już moja mała obsesja. Buraki ścieram na tarce regularnie, co kilka dni ;) A wszystko zaczęło się od Marty. Najwyraźniej było nam dane się spotkać. Marta jak i jak była jednym z rezydentów gotujących na Generatorze Malta, ale nie udało nam się spotkać. Jakiś czas później spotkałyśmy się w SPOT. na warsztatach i totalnie mnie zauroczyła i sobą i tym, co robi. Uwierzcie już dawno nie spotkałam osoby, tak prawdziwej i tak inspirującej. Nic dziwnego, że jej warsztaty wyprzedają się w ciągu kilku godzin, bo dania, które przygotowuje po prostu zwalają z nóg. 

      buraczane burgery

      Dania przygotowywane przez Martę są dla mnie zawsze punktem wyjścia do rozmów o wegetarianizmie. Tych wszystkich doświadczeń kiedy myślisz, że wegetarianizm ma twarz kotleta sojowego... Nie jestem jeszcze gotowa zrezygnować całkowicie z mięsa, ale bardzo je ograniczam. Jak to jeden z uczestnik warsztatów powiedział " może wegetarianizm jest zaraźliwy?"

      Buraczane burgery na dobre wpisały się w moje menu. Często spotykałam się z opiniami, że smakują jak mięso. Jak dla mnie wyjątkowo. I choć już improwizowałam z przepisami, przyprawami podam Wam oryginalny przepis Marty. 

      burgery buraczane

      BURGERY BURACZANE

      2 szklanki startych buraków

      1 1/2 szklanki ugotowanej kaszy jaglanej

      1/2 szklanki prażonego słonecznika

      1/2 szklanki prażonego sezamu

      1 czerwona cebula

      1/2 szklanki bułki tartej

      1/4 szklanki oleju

      3 łyżki mąki

      2 łyżki sosu sojowego

      2 łyżeczki kolendry

      2 łyżeczki natki pietruszki

      łyżeczka suszonego imbiru

      1/4 łyżeczki chili

      sól i czarny pieprz

      Wszystkie składniki wrzucamy do dużej miski i mieszamy rękami, aż do uzyskania klejącej masy. Lepimy kotlety i układamy je na blasze wyłożonej papierem dopieczenia. Pieczemy 30 minut w temperaturze 200 stopni, po upływie 20 minut delikatnie obracając kotlety na drugą stronę.

      burgery buraczane

      BUŁECZKI HAMBURGEROWE

      2 szklanki mąki razowej

      1 szklanki mąki pszennej

      1/2 szklanki letniej wody

      1/2 szklani mleka

      3 łyżki oleju

      1 1/2 łyżka drożdży

      1 łyżka brązowego cukru

      1 łyżeczka soli

      1 łyżka mielonego siemienia + 3 łyżki letniej wody

      Połączyć siemię z wodą. Mąkę wymieszać z drożdżami, dodać pozostałe składniki, a na koniec spęczniałe siemię. Wyrobić na średnich obrotach miksera przez 2 - 4 minuty, następnie ulepić w kulę i odstawić do wyrastania na około 45 -60 minut. Z ciasta uformować 8 kulek, ułożyć w dużej odległości od siebie (kulki bardzo rosną) i zostawić do wyrastania na około 30 minut. Wsunąć do rozgrzanego do 175 stopni piekarnika i piec przez 12 - 15 minut.

      ps. Marta będzie ponownie w Poznaniu w maju. Jeśli będziecie mieli możliwość skorzystajcie z jej warsztatów. Jest wyjątkowa!

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Burgery buraczane. Jadłonomia.”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      urbanska_anna
      Czas publikacji:
      piątek, 04 kwietnia 2014 22:45
  • czwartek, 03 kwietnia 2014
    • Tagine z kurczaka z morelami. Harissa.

      Maroko zdecydowanie jest na mojej liście miejsc do zobaczenia/zjedzenia. Mogę sobie wyobrazić jak pachną przyprawy, jak wybieram do domu tagine. Póki, co mam piękną książkę o której Wam już pisałam, którą można oglądać bez końca i miałam okazję próbować dań z warsztatów z Jagodą i Satnamem w SPOT. 

      tagine z kurczakiem i morelami

      Udało mi się pożyczyć naczynie (dziękuję Agnieszko!) i w szale gotowania jadłam tagine 3 razy w tygodniu. Ten przepis przypadł mi najbardziej do gustu. A jako, że uwielbiam pikantne jedzenie dołożyłam do tego jeszcze pastę harissa. 

      Tagine z kurczaka z morelami

        1/2 pęczka kolendry, posiekanej

      kawałek imbiru, drobno posiekanego

      2 ząbki czosnku, zmiażdżone

      3 łyżeczki kminku

      3 łyżki oliwy z oliwek

      1 łyżeczka słodkiej papryki

      8 udek z kurczaka (ja kupuję te bez skóry i kości)

      1/4 łyżeczki szafranu

      1 duża czerwona cebula, pokrojona w krążki

      3 duże słodkie ziemniaki albo zwykłe ziemniaki grubo pokrojone

      3 duże marchewki, grubo pokrojone

      1/2 szklanki zielonych oliwek

      100g suszonych moreli

      tagine kuchnia marokańska

      W dużej misce umieścić kurczaka i wymieszać z przyprawami, imbirem i czosnkiem. Marynować przez około 2h. Na patelni rozgrzać oliwę i smażyć kurczaka na złoty kolor. Rozgrzać piekarnik do 190 stopni. W tagine ułożyć cebulę, ziemniaki, marchew, morele i kurczaka, a następnie wlać sok od jego smażenia z patelni. Przykryć pokrywką i umieścić w piekarniku. Piec przez około godzinę, aż kurczak i warzywa będą miękkie. Na końcu dodać oliwki i udekorować listkami kolendry. 

      harissa

      Harissa

      Satnam poczęstował mnie pastą po warsztatach, uprzedzając, że ostre i to właśnie najbardziej mnie ujęło. 

      10 suszonych czerwonych papryczek chilli (ja użyłam płatków chilli)

      1 duża czerwona papryka

      3 ząbki czosnku

      1/2 łyżeczki soli

      2 łyżki oliwy z oliwek

      1 łyżeczka mielonej kolendry

      1 łyżeczka nasion kuminu lub anyżu

      1/2 łyżeczki kuminu

      Paprykę przekroić, usunąć gniazda nasienne i upiec w piekarniku, aż będzie odchodziła skóra. Można ułatwić sobie pracę i włożyć gorące papryki do woreczka. Jak chwilę przestygną będzie łatwiej zdjąć skórę. Zetrzeć wszystkie suche składniki w moździerzu, dodać upieczona paprykę, oliwę z oliwek, czosnek i wymieszać na jednolitą pastę. Przyznaję się, poszłam na łatwiznę i zblendowałam wszystko.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      urbanska_anna
      Czas publikacji:
      czwartek, 03 kwietnia 2014 22:51
  • środa, 02 kwietnia 2014
    • Pasta z pieczonych bakłażanów.

      Przepis na to danie pochodzi z kuchni ukraińskiej. Przyznaję, że bakłażany nigdy nie były mi po drodze. Nie smakowały mi po prostu... Aniela Redelbach robiła taką pastę na swoich warsztatach. Nawet raz pomagałam je kroić, ale jakoś nie przyszło mi do głowy, żeby spróbować. Aż pojechałam do Kijowa, raz i drugi, spróbowałam kilku nowych dań i stałam z otwartymi z zachwytu ustami przed półkami w sklepie spożywczym. Tam też był kawior z bakłażana.

      pasta z pieczonych bakłażanów

      I nagle okazało się, że łatwe, że pyszne, że można. Ja robię ja na ostro z płatkami chilli, ale zdarzyło mi się też użyć wędzonej papryki. Ważne, żeby jej nie blendować tylko drobno kroić, żeby były wyczuwalne kawałki.

      kuchnia ukraińska 

      Pasta z pieczonych bakłażanów

      2 bakłażany

      2 papryki

      1 duża cebula

      2 pomidory

      2 ząbki czosnki

      natka pietruszki

      kolendra świeża (opcjonalnie więcej natki zamiast kolendry)

      olej

      sól i pieprz

      * ja użyłam jeszcze płatków chilli

      bagietka

      Papryki przekroić, wydrążyć gniazda nasienne. Bakłażany i papryki ułożyć na blaszce albo w naczyniu żaroodpornym. Skropić olejem i wstawić do piekarnika nagrzanego do 200 stopni i piec przez około 30 - 40 minut. Pomidory obrać ze skórki, drobno pokroić. Cebulę posiekać w drobną kostkę i zeszklić na oleju. Dodać pomidory i smażyć, aż będą miękkie. Obrać skórkę z papryki (najłatwiej włożyć gorące do woreczka, lekko wystudzić i obrać ze skóry). Bakłażany przekroić i wydrążyć z nich miąższ. Bakłażany i paprykę drobno posiekać i dodać do gorącej pasty. Dodać rozgnieciony czosnek, posiekaną drobno natkę pietruszki i kolendrę. Doprawić do smaku. Podawać na grzankach.

      kawior z bakłażana

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      urbanska_anna
      Czas publikacji:
      środa, 02 kwietnia 2014 21:45

Tagi

Kanał informacyjny

Durszlak.pl Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i blogi