Wpisy

  • środa, 25 lipca 2012
    • Ciasto orzechowe z morelami

      To dość banalne i proste w przygotowaniu ciasto. Możecie śmiało użyć moreli, śliwek, mirabelek, nektarynek - co tylko zapragniecie.

      ciasto orzechowe z morelami

      morele owoce

      Każda z moich książek kucharskich ma jakąś historię. Albo kupiłam ją sama, bo mnie zachwyciła, albo dostałam ją w prezencie. Wielką przyjemność sprawił mi mój Mąż, który przywiózł mi nowe książki ze swojej podróży do RPA. Muszę przyznać, że dość długo czekały na swoją kolej.

      morele owoce
      Przepis na to ciasto znalazłam w książce Sweet endings. Autorka książki - Sharon Glass - jest podobno odpowiednikiem Nigelli z RPA. Muszę przyznać, że jej słodycze są proste w przygotowaniu i naprawdę z dostępnych składników. Skąd więc wybór tego ciasta? w ostatnim czasie kupiłam duuuużą porcję mąki migdałowej...

      morele owoce ciasto

      Ciasto orzechowe z morelami

      * Sweet Endings Sharon Glass z moimi modyfikacjami

      375g mąki

      2 łyżeczki proszku do pieczenia

      125g mielonych migdałów

      łyżeczka cynamonu

      250g cukru

      szczypta soli

      90g masła

      5 jajek

      łyżeczka ekstraktu waniliowego

      6 - 8 moreli

      cukier puder do posypania

      ciasto z orzechami z morelami


      Nagrzać piekarnik do 180 stopni. Blachę posmarować masłem lub wyłożyć papierem do pieczenia. Wymieszać razem suche składniki. W osobnej misce utrzeć masło z cukrem. Dodać ekstrakt waniliowy. Dodawać po jednej sztuce jajka po każdym dokładnie mieszając. Dodać suche składniki i wymieszać szpatułką.

      ciasto orzechowe z morelami

      Owoce pokroić w ósemki i ułożyć na cieście i lekko docisnąć. Piec 20 -25 minut. Uwaga na termoobieg, żeby ciasto za bardzo nie wyschło. Podawać posypane cukrem pudrem.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (6) Pokaż komentarze do wpisu „Ciasto orzechowe z morelami”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      urbanska_anna
      Czas publikacji:
      środa, 25 lipca 2012 20:10
  • wtorek, 24 lipca 2012
    • Kwiaty cukinii

      Poza bajeczną kuchnią w Ostrowite było coś jeszcze, co wprawiło mnie w dobry nastrój. Ogród. Były porzeczki i maliny, i jabłka i gruszki i... piękne kwitnące cukinie. Przypomniały mi się obrazki z książek z włoskimi przepisami i historie jak trudno je zdobyć. "Pani domu" pozwoliła mi je zerwać, ale...

      kwiaty cukinii

      powiedziała coś czego nie wiedziałam. Kwiaty cukinii mają płeć. Chłopaków można zrywać do woli z dziewczynami trzeba z sercem ;), bo one są częścią owocu cukinii. Bez litości pozbawiłam Panie ich męskiego towarzystwa, żeby je zjeść.

      kwiat cukinni żeński

      Powyżej żeński kwiat. Łodyżka jest gruba i przypomina cienką cukinię.

      kwiat cukinii męski

      Kwiaty męskie mają cienkie łodyżki.

      Tego samego dnia zobaczyłam wpis na blogu u Małgosi Minty. Więc pozwólcie, że dziś zamiast własnego wpisu przekieruje Was po prostu na jej stronę tutaj.

      kwiaty cukinii faszerowane w tempurze

      Ja swoje kwiaty nadziałam serkiem ricotta wymieszanym z drobno pokrojonymi filecikami anchois. Smażenie ich nie sprawiło żadnego problemu. Były bajecznie chrupiące i... szybko się skończyły, bo niespodziewanie mój syn Antoni został również ich entuzjastą.

      kwiaty cukinii nadziewane

      Pewnie jest już po sezonie, ale marzę o kolejnym lecie, żeby znów móc je zjeść...

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (3) Pokaż komentarze do wpisu „Kwiaty cukinii”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      urbanska_anna
      Czas publikacji:
      wtorek, 24 lipca 2012 20:45
  • poniedziałek, 16 lipca 2012
    • Zielone pesto i Ostrowite

      Po prostu klasyka. Jedliśmy je w weekend ze świeżo pieczonym chlebem orkiszowym z pomidorami suszonymi i tymiankiem. Było pysznie, było miło, było zielono :)

      zielone pesto, bazylia

      Weekend spędziliśmy we wsi Ostrowite pod Golubiem Dobrzyniem. Jeździmy tam, co rok, aby spotkać się w gronie znajomych, rozgrywany jest mecz piłki nożnej, wieczorem ognisko, rano wspólne śniadanie. kuchnia

      kuchnia, dzbanki

      Tamtejsza kuchnia skrywa prawdziwe skarby. Stare kubki, miseczki, dzbanki. Stary kredens. Robiłam mnóstwo zdjęć, delektowałam się porzeczkami i malinami, papierówkami i gruszkami. Zerwałam kwiaty cukinii i zaraz będę je przygotowywała.

      kosz z warzywami

      Wracając do tematu pesto. Przygotowałam klasyczną wersję. Dodałam mniej czosnku niż zwykle, bo ten świeży jest zbyt mocny jak dla mnie i dodałam pinii. Wpadłam też ostatnio w szał pieczenia chleba. Myślę, że wkrótce pojawi się na blogu. 

      Pesto zielo

      około 40 liści bazylii

      3-4 ząbki czosnku

      2 łyżki startego pecorinio

      2 łyżki starego parmezanu

      8 łyżek oliwy z oliwek

      trochę grubej soli

      pinii

      zielone pesto Pesto genueńskie

      Bazylię umyj i osusz. W moździerzu rozgnieć bazylię, sól, czosnek. Dodaj sery i połącz składniki. Wlej powoli oliwę, aż powstanie jednolita masa. Delektuj się. 

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „Zielone pesto i Ostrowite”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      urbanska_anna
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 16 lipca 2012 10:02

Tagi

Kanał informacyjny

Durszlak.pl Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i blogi