Wpisy

  • piątek, 29 czerwca 2012
    • Pierogi z jagodami

      Pierogi z jagodami to chyba obowiązkowy punkt lata. 

      pierogi z jagodami, jagody

      Ostatnio przypomniałam sobie moje pierwsze samodzielnie przygotowane pierogi. Były z serem. Nie pamiętam nawet ile miałam lat. Może 7-8 klasa. Były wakacje i mieliśmy z bratem wstać i iść do babci. Postanowiliśmy jej zrobić niespodziankę i zabrać obiad ze sobą. Otworzyliśmy starą książkę kucharską mojej mamy. Zrobiliśmy pierogi - wyszły idealne jak na dziecięce ręce. Niestety, nie wiedzieliśmy, że powinniśmy je przesypać mąką. Włożyliśmy je więc wszystkie do wysokiego plastikowego pojemnika i w drogę. Możecie sobie wyobrazić, co się stało. Z naszych pierogów zrobiła się jedna wielka kluska. W ten sposób poznałam jak powstają leniwe pierogi :)

      Jak widzicie mojego syna również zatrudniłam w kuchni. Ten wpis to raczej inspiracja, bo pewnie macie swoje przepisy na ciasto.

      pierogi z jagodami, jagody

      Pierogi z jagodami
      ciasto:
      250g mąki
      200ml śmietany 18% zott
      sól
      250g jagód
      cukier puder do smaku
      To przepis na ciasto z piemonckich pierogów. Wyszło mi 28 sztuk. Oczywiście zagniatacie ciasto, cienko wałkujecie. Wykrawacie kółka. Nakładacie farsz i sklejacie według inwencji własnej. Gotujecie i zjadacie.

      pierogi z jagodami, jagody

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (6) Pokaż komentarze do wpisu „Pierogi z jagodami”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      urbanska_anna
      Czas publikacji:
      piątek, 29 czerwca 2012 10:52
  • czwartek, 28 czerwca 2012
    • Domowe tagliatelle z pesto z zielonej fasolki

      Znalazłam nowe odprężające zajęcie - robienie makaronu! Do tej pory domowy makaron kojarzył mi się z babcią, rosołem i niedzielą. Wszyscy zachwycali się, że to domowy, najlepszy. Nie potrafiłam tego docenić. Zresztą miałam wrażenie, że wymaga olbrzymich nakładów pracy i niezliczonej ilości mąki. Ale to się zmieniło...

      Domowe tagliatelle z pesto z zielonej fasoli

      Makaron pierwszy raz zrobiłam z myślą o warsztatach kulinarnych. Przeczytałam chyba wszelkie możliwe informacje, co trzeba zrobić, żeby się udało i dlaczego właśnie tak. Oczywiście na warsztatach miałam do dyspozycji sprzęt ciężki ;), który większość pracy wykonał za mnie, ale w domu wystarczą ręce, wałek i dobra mąka. Tym sposobem zakochałam się w domowym makaronie.

      Dzisiejsze dzieło to wynik mojej wspólnej pracy z Martą. Wspólnie dzielimy miłość do kuchni włoskiej :) Ja robiłam makaron, Marta sos. Było przepyszne!

      Makaron domowy

      na każde 100 g mąki użyj 1 jajko

      Tak, to cały przepis. Najważniejsza jest tutaj mąka. Najlepsza to semolina czyli mąka z pszenicy durum. Możecie ją kupić w Kuchniach świata, sklepach ze zdrową żywnością itp.

      Z mąki usypać wzgórek, zrobić w nim wgłębienie i wbić jajko. Jeśli robicie makaron z większej ilości makaronu nie wrzucajcie od razu wszystkich jajek, tylko wbijajcie je stopniowo. Wyrobić gładkie ciasto. Powinno być gładką kulką. Jeśli wbijecie w nie palec powinno lekko wrócić w górę. Odstawić na około 15 minut, żeby „odpoczęło”. Bardzo cienko rozwałkować. Jeśli ciasto się lepi podsypywać cały czas mąką. Nadać ciastu wybrany kształt (czy to lasagne, wstążki itp.).

      Pocięty makaron rozłożyć i suszyć przez około 1/2h.Oczywiście możecie makaron zrobić w większej ilości, dobrze go wysuszyć i przechowywać w szczelnie zamkniętym suchym pojemniku.

      W dużym garnku zagotować wodę z oliwą. Gdy zacznie się gotować osolić i czekać, aż ponownie zacznie wrzeć. Wtedy dodać makaron. Uwaga samodzielnie robiony makaron, gotuje się krócej niż gotowy. To naprawdę 3 - 4 minuty.

      Domowe tagliatelle z pesto z zielonej fasoli

      Pesto z zielonej fasolki

      tak mam świadomość, że sezon na zieloną fasolkę jeszcze się nie rozpoczął, użyłam mrożonej.

      1/2 opakowania mrożonej zielonej fasolki

      2 ząbki czosnku

      około 20 listków bazylii

      kilka łyżek oliwy z oliwek

      sól i pieprz do smaku

      opcjonalnie pinii

      Fasolkę ugotować w wodzie. Zostawić kilka całych strąków, a pozostałe zmiksować razem z czosnkiem, bazylią, oliwą z oliwek, solą i pieprzem. Ciepły makaron wymieszać z sosem, posypać płatkami parmezanu, całymi fasolkami. Przybrać bazylią. Marta powiedziała, że można dodać groszek cukrowy, który jest teraz dostępny.

      Domowe tagliatelle z pesto z zielonej fasoli

      Marta, dziękuję :)

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      urbanska_anna
      Czas publikacji:
      czwartek, 28 czerwca 2012 21:52
  • środa, 27 czerwca 2012
    • Warsztaty cukiernicze z Tomaszem Dekerem

      W warsztatach z Tomkiem Dekerem uczestniczyłam już jakiś czas temu w SPOT. Wspominałam o nich wielokrotnie. Początkowo obiecałam sobie, że zrobię te wszystkie słodkości i w ten sposób dowiecie się, co i jak,ale... na obietnicach samej sobie się skończyło...tomek deker

      O Tomku wspominałam też Wam przy okazji Transatlantyku. Przygotowywał desery do dwóch kolacji.

      warsztaty cukiernicze tomek deker

      Przyznaję, że nie wszystkie przepisy mnie przekonały. Nie jestem fanką ciast biszkoptowych i galaretek i galaretkowato podobnych. Ale warsztaty były głównie czekoladą płynące :)

      czekolada warsztaty cukiernicze spot

      Jestem naprawdę pełna szacunku dla cukierników. Po pierwsze pracują w szkodliwym środowisku, które wodzi na pokuszenie, po drugie stworzenie takiego deseru jak zobaczycie poniżej to naprawdę długi proces. Na spodzie beza migdałowa, biszkopt kakaowy lub pistacjowy. Wycinanie biszkoptu. Na to masa pralinowa.

      warsztaty cukiernicze spot

      Całość zwieńczona musem czekoladowym. I oczekiwanie, kiedy wreszcie będzie gotowe. Z jednej strony czeka się na gotowe danie, z drugiej podjada się kawałki przepysznej czekolady. Finał jest taki, że, gdy Twój deser jest już gotowy, Ty masz już dość słodyczy...

      spot warsztaty cukiernicze

      Torciki wreszcie gotowe i to wciąż nie koniec. Trzeba je polać czekoladą. I tu też liczy się technika, wszystko musi być idealnie gładkie.

      tomasz deker warsztaty cukiernicze

      Na koniec posypka do wykończenia. Torcik gotowy :)

      warsztaty cukiernicze tomasz deker

      Moim faworytem były za to torciki dacquoise. W dwóch wersjach klasyczna migdałowa i kakaowa. Przekładane kremem z białej i mlecznej czekolady. Marzenie każdego łasucha.

      warsztaty cukiernicze tomasz deker

      Jest to również przepis, który z pewnością powtórzę w domu. Podstawą tych torcików jest znana już Wam z poprzedniego wpisu beza włoska.

      tomasz deker

      Powinnam teraz Was zapytać na co macie ochotę? Robiliśmy również sernik, czy ciasto waflowe do wykończenia deserów. Przyznam szczerze, że po tych warsztatach długo nie tknęłam słodyczy. Ale jestem już gotowa na powtórkę :)

      Dziękuję Tomku!

      tomasz deker spot


      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (4) Pokaż komentarze do wpisu „Warsztaty cukiernicze z Tomaszem Dekerem”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      urbanska_anna
      Czas publikacji:
      środa, 27 czerwca 2012 22:06

Tagi

Kanał informacyjny

Durszlak.pl Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i blogi