Wpisy

  • poniedziałek, 27 czerwca 2011
    • Tarta na styku kultur i wycieczka do starego zoo

      W sobotnie popołudnie postanowiliśmy wybrać się do starego zoo. Mimo, że mijamy je prawie każdego dnia jakoś nie mieliśmy okazji być tam wcześniej. Przez płot wydawało się być smutne i opuszczone. A tutaj niespodzianka! 

      poznan stare zoo

      Chyba przede wszystkim nas - jako rodziców - urzekł plac zabaw dla dzieci, karuzela i inne atrakcje dla dzieci. Nie wiem czy pamiętacie piosenkę "czy ktoś widział dziubdziuba?", a w zasadzie teledysk do niej? Był kręcony właśnie w starym zoo - między innymi na tym właśnie koniu. Niedawno VH1 emitowało rano program dla dzieci "Rock your baby", gdzie między innymi była ta piosenka. Nie wiem jak teraz, bo przestaliśmy go oglądać. Ale jeśli chcecie sobie przypomnieć odsyłam Was na you tube.

      poznan stare zoo

      Zwierząt w ogrodzie nie ma zbyt wiele, ale te, które są z pewnością wywołają uśmiech na buziach waszych dzieci. Mnie osobiście zachwycił "Król Julian" :) Siedział leniwie na swojej wyspie i wydawać by się mogło, że cytaty z Madagaskaru znakomicie oddają sytaucję w której się znalazł. Ach te człowieki. Niezbyt ruchawe, ale zawsze, nie? 

      poznan stare zoo

      Pamiętajcie także, że ten ogród to przede wszystkim zielone miejsce w centrum miasta, gdzie można na chwilę, w miłym otoczeniu złapać oddech. Wejście do ogrodu jest bezpłatne. Symboliczna opłata pobierana jest tylko w przypadku odwiedzenia gadów.

      Weekend obfitował także w eksperymenty kulinarne. Znaleźliśmy się w posiadaniu dość sporego kawałka sera salguni. To ser z Gruzji. Gdybym miała opisać jak smakuje powiedziałabym, że przypomina nasz oscypek. Może jest trochę mniej słony. Znalazł swoje miejsce w tarcie. Dlaczego tarta na styku kultur? Ponieważ ser z Gruzji połączyłam z przyprawą z Bułgarii - czubricą. Co z tego wynikło - zobaczcie sami.

      salguni ser z gruzjiczosnek tymianek cytrynowy

      Tarta z serem salguni i czubricą

      składniki na blachę około 23cm:

      kruche ciasto:

      250g mąki

      150g masła pokrojonego w kostkę, lekko zmiękczonego

      1 łyżeczka drobnoziarnistej soli

      szczypta drobnego cukru

      1 jajko

      1 łyżka zimnego mleka

      Usypać wgórek z mąki, zrobić w nim wgłębienie. Włożyć w nie masło, wsypać sól, cukier i wbić jajko. Palcami wymieszać i połączyć składniki na gładką masę. Powolo zagniatać mąkę, ugniatając ostrożnie, aż ciasto będzie miało ziarnistą konsystencję. Wlać mleko, delikatnie połączyć palcami z resztą ciasta. Wyrabić szybko ciasto, ugnieść z niego kulę, owinąć w folię i włożyć do lodówki na około pół godziny. Rozwałkować ciasto bardzo cienko i wyłożyć nim dokładnie blachę, dociskając brzegi. Rozgrzać piekarnik do 190 stopni. Ciasto nakłuć widelcem, przykryć papierem i wsypać fasolę lub wstawić drugą foremkę, dzięki czemu ciasto będzie idealnie cienkie. Wstawić do nagrzanego piekarnika i piec około 15 minut. Po tym czasie zdjąć papier i obciążenie i piec jeszcze przez około 15 minut.

      Przepis pochodzi z jednej z moich ulubionych książek Michel Roux - Ciasta pikantne i słodkie.

      kruche ciasto

      Wypełnienie tarty:

      około 250g sera - skorzystajcie z oscypka lub mozarelli

      3 łyżki oliwy z oliwek

      2 łyżeczki czubricy

      3 ząbki czosnku

      2-3 plastry prosciutto

      tymianek świeży lub suszony

      czubryca oliwa z oliwek

      Oliwę wymieszać z przyprawą, obranym i pokrojonym drobno czosnkiem. Ser pokroić w drobne plasterk i układać na podpieczony spód tarty. Całość posmarować przygotowaną mieszanką.

      tarta kruche ciasto sulguni ser czubryca

      Wstawić ponownie do nagrzanego piekarnika i piec około 15 minut, aż ser się rozpuści i lekko zarumieni.

      tarta ser sulguni czubryca

      Prosciutto pokroić w cienkie paski i rozłożyć na tarcie, posypać listkami świeżego tymianku (lub użyć suszonego).

      tarta ser czubryca sulguni

      Kroić i podawać na ciepło, ser delikatnie będzie się ciągnął. Możecie podać z sałatą skropioną octem balsamicznym i oliwą.

      tarta ser sulguni czubryca

      Jako, że sezon truskawkowy dobiega końca zapraszam Was jutro na łososia z salsą truskawkową.

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (5) Pokaż komentarze do wpisu „Tarta na styku kultur i wycieczka do starego zoo”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      urbanska_anna
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 27 czerwca 2011 20:47
  • sobota, 25 czerwca 2011
    • Sałatka z kurczaka, kiwi i mozarelli

      Przepisy zbieram od naprawdę wielu lat. Początkowo wycinane z gazet mamy, wyrwane gdzieś przypadkiem, schowane do segregatora z myślą, że kiedyś je wykorzystam. Potem pojawiły się książki, blogi, podróże. Ostatnio wpadł mi w ręce mój stary segreagtor z przepisami, nie korzystałam z niego od lat. Przeglądając go znalazłam kilka interesujących połączeń, wśród nich ta sałatka.kiwi, owoce

      Uwielbiam takie banalne połączenia. Wystarczy połączyć 3 składniki i danie gotowe. Sałatka była, co prawda z jogurtemi majonezem, posypana curry, ale ja zdecydowałam się na moje rozwiązanie. Połączenie musztardy dijon i miodu jest moim ulubionym połączeniem.

      rózga, miód, musztarda, sos

      Sałatka z kurczaka, kiwi i mozarelli

      składniki na 2 osoby:

      jedna średnia podwójna pierś z kurczaka

      2 kiwi

      1 mozarella

      2 łyżki miodu

      2 łyżki musztardy dijon

      listki mięty do przybrania

      mozarella, kiwi, kurczak, miód, musztarda, mięta

      Pierś z kurczaka ugotować w wodzie z solą i pieprzem. Możecie ją również podsmażyć, ale ja wolę gotowaną. Wystudzone mięso pokroić na plastry. Kiwi obrać, razem z mozarellą również pokroić w plastry. Układać na przemian na talerzu. Musztardę dokłądnie wymieszać z miodem. Polać sałatkę i przybrać listkami mięty.

      mozarella, kiwi, kurczak, miód, musztarda, mięta

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Sałatka z kurczaka, kiwi i mozarelli”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      urbanska_anna
      Czas publikacji:
      sobota, 25 czerwca 2011 11:24
  • środa, 15 czerwca 2011
    • Absolutnie zaskakująca sałatka.

      "Zwracam się z uprzejmą prośbą o usprawiedliwienie mojej nieobecności na blogu z powodu: a) spraw domowych b) spraw służbowych c) ... po prostu tak wyszło"

      Z góry dziękuję o pozytwyne rozpatrzenie mojej prośby".

      maki, łąka

      Tak, to naprawdę wszystkiego po trochu. Często w ciągu tygodnia nie mam zbyt dużo czasu, żeby eksperymentować w kuchni, a jak już to robię to nie zawsze zrobię zdjęcie, a wpisy bez zdjęć - przynajmiej dla mnie - to żadna frajda. Każdy cudownie słoneczny weekend staraliśmy się spędzać z naszymi chłopakami na świeżym powietrzu. Znamy już wszystkie parki i place zabaw w okolicy. Ba, nawet wesołe miasteczko było (choć przyznaję, że obracanie się w kółko przyniosło krótkoterminową radość). Nie odpuściliśmy również wizyty w Kórniku, co widać na zdjęciu poniżej.

      kórnik, zamek

      Kolejny weekend "kręcił się" wokół ważnego rodzinnego święta. Nasz Antoni 9go czerwca skończył rok, a impreza urodzinowa trwała cały weekend. Dziś miał kolejny krok wejścia w "dorosłość" - Antek odbył swoją pierwszą wizytę u fryzjera.

      Antoni

      Ostatnie trzy poniedziałki koncentorwały się wokół SPOT i warsztatów z kuchni owocowej. Chciałabym Wam serdecznie podziękować za te spotkania, za miłe słowa, a także za wszelkie uwagi i sugestie!

      Podam przepis na sałatkę, którą robiliśmy wspólnie na warsztatach. Inspiracją do niej była książka, którą zakupiłam podczas ostatniej podróży. To spis 100 najlepszych szefów kuchni i ich przepisy na niektóre dania. Oczywiście wiele tych rzeczy jest niemożliwych do przygotowania przy wykorzystaniu domowego sprzętu, ale jeśli szukać ispiracji i nowych dróg rozwoju to wydaje się być najlepszym rozwiązaniem.

      Lubię ją za naprawdę zaskakujące połączenie składników oraz za to jak cudownie wygląda na talerzu. Uważam, że warto poświęcić chwilę na układanie tych składników :)

      coco książka

      Sałatka z fasoli, czereśni, imbiru z dresingiem z pistacjami

      porcja na około 4 osoby

      około 200g zielonej fasolki szparagowej

       około 200 g żółtej fasolki szparagowej

       100g czereśni lub wiśni

       mieszanka sałat

       dymka

       kawałek imbiru

       sól gruba

       oliwa z oliwek

       ocet balsamiczny

       garść pistacji

      fasolka szparagowa

      Fasolkę szparagową obrać i ugotować w osolonej wodzie.

      pistacje

      dymka, pistacje

      Czereśnie lub wiśnie, przepołowić, wyciągnąć pestki i schłodzić. Imbir (wielkości kciuka) drobno posiekać (choć ja wolę cienkie paski). Wymieszać razem fasolkę i imbir z grubą solą i łyżką oliwy z oliwek.

      fasolka, pistacje, czereśnie, imbir, dymka

      Przygotować sos. Wymieszać ocet balsamiczny ( powinien być biały, niestety nie udało mi się takiego znaleźć) z oliwą z oliwek w proporcji 1:1, posiekaną dymką (biała i zielona część) i posiekanymi - niezbyt drobno - pistacjami.

      fasolka, czereśnie, imbir, pistacje

       

      Każdą porcję przygotowywać indywidualnie na talerzu układając wszystkie składniki, całość polać przygotowanym dresingiem.

      fasolka, czereśnie, imbir, dymka, pistacje

      Życzę Wam niezapomnianych wrażeń z degustacji :)


      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (8) Pokaż komentarze do wpisu „Absolutnie zaskakująca sałatka.”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      urbanska_anna
      Czas publikacji:
      środa, 15 czerwca 2011 00:25

Tagi

Kanał informacyjny

Durszlak.pl Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i blogi