Wpisy

  • sobota, 11 grudnia 2010
    • Dorsz pieczony w migdałach z ciepłym musem żurawinowo - jabłkowym

      Weekend to teoretycznie dla mnie czas eksperymentów kulinarnych. Mój Mąż jest w domu, co oznacza, że 1) zajmuje się dziećmi 2) ma kto zjeść to, co przygotuję ;) Poza tym, cóż to za przyjemność jeść sama więc z każdego wspólnie spędzonego dnia staram się "wycisnąć" jak najwięcej. Inspiracją do dzisiejszego wpisu była Asia, która w ubiegłym tygodniu miała okazję kosztować takie cudo. Opowiedziała mi, co i jak, dodałam coś od siebie i sami zobaczcie, co z tego wyszło.

      dorsz pieczony w migdałach z ciepłym musem żurawinowo-jabłkowymDorsz pieczony w migdałach z ciepłym musem żurawinowo - jabłkowym

      przepis na 2 porcje

      2 filety z dorsza

      125g szpianaku (ja kupiłam świeżym ale myślę, że może być też mrożony)

      szklanka ryżu

      mielone migdały (w okresie przedświątecznym znajdziecie z pewnością w każdym sklepie)

      sól, czosnek

      płatki migdałowe do przybrania

      Mus:

      starte 1 jabłko

      6 łyżek żurawiny ze słoika

      szpinak

      Ugotować ryż. Ja użyłam długoziarnistego pachnącego ryżu, który wydziela cudowny zapach w trakcie gotowania. Po ugotowaniu nie przepłukałam, go w zimnej wodzie, bo zależało mi na tym, żeby był dłuzej ciepły i lekko klejący. Dzięki temu doskonale trzymał się na przygotowanej przez mnie konstrukcji.

      Na patelni rozgrzać łyżkę masła, wrzucić umyty szpinak, doprawić solą, czosnkiem, podać odrobiną wody i dusić na małym ogniu.

      Dorsza pokroić na mniejsze kawałki. Obtoczyć jedną stronę w mielonych migdałach. Piec w piekarniku na wysokiej półce z włączonym grilem około 15-20 minut w temperaturze 180 stopni. Uważajcie tylko, żeby ryba za bardzo się nie wysuszyła.

      Jabłko obrać, zetrzeć na tarce o małych oczkach. Przełożyć do garnuszka, dodać żurawinę. Wymieszać i podgrzać.

      Ułożyć kolejno szpinak, ryż, rybę. Posypać płatkami migdałowymi. Obok podać ciepły mus. Podawać natychmiast.

      dorsz pieczony w migdałach z ciepłym musem żurawinowo - jabłkowym

      ps. jeśli chcecie podać posiłek w takiej formie polecam Wam najzwyklejsze foremki do wykrawania ciastek w kształcie koła. Cóż profesjonalne mają niestety zbyt wygórowaną cenę.

      ps. jeśli chcecie spróbować tego dania w oryginalnej postaci musicie odwiedzić Zagrodę Bamberską w Poznaniu.

      Smacznie Was pozdrawiam!

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (5) Pokaż komentarze do wpisu „Dorsz pieczony w migdałach z ciepłym musem żurawinowo - jabłkowym”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      urbanska_anna
      Czas publikacji:
      sobota, 11 grudnia 2010 23:13
    • Tarta czekoladowa z orzechami

      Znów będzie słodko! Robiłam już wiele tart czekoladowych, ale coś było nie tak... Pierwsza z nich - czekolada była zbyt płynna i wylewała się z każdego kawałka. Kolejny przepis - czekolada była zbyt lepka i zbyt "zapychająca". Potem były eksperymenty z pieczeniem czekolady, co zakończyło się jej pokruszeniem ech, szkoda słów... ale wreszcie się udało - mam przepis - jak dla mnie idealny!

      czekolada

      Gdy na świecie był tylko Witek gotowanie i pieczenie wydawało się dość proste. Teraz - z dwójką trzeba się naprawdę "nagimnastykować", żeby zająć ich czymś. Witek wszystko obserwuje, co się dzieje w kuchni i sam chce w tym uczestniczyć. Chce mieszać w garnkach, przyprawiać, zmywać naczynia. Ale uważam, że to dobrze... Jak byłam w szpitalu po narodzinach Antka poznałam Kamilę - mamę dwóch bliźniaczek Lenki i Kalinki. Powiedziała, że gdyby miała syna to starałaby się go wychować tak, żeby jego przyszła kobieta miała z niego pożytek. Myślę, że sporo w tym racji - więc postaram się, żeby moje Chłopaki umiały gotować :) Dlatego przy robieniu tej tarty zaangażowałam również Antosia ;)

      Antos w kuchni

      Do tarty postanowiłam dodać orzechy, żeby tarta nie była zbyt ciężka i żeby coś się "zadziało". Przepis na ciasto oczywiście kruche.

      Tarta czekoladowa z orzechami

      Kruche ciasto

      jak zwykle to samo ciasto więc pozwólcie, że nie będę się już powtarzać

      Masa czekoladowa

      250ml śmietany kremówki

      200g dobrej czekolady (ja użyłam deserowej Wedel)

      50g masła pokrojonego na kawałeczki

      Orzechy

      wszystko, co przyjdzie Wam do głowy - włoskie, laskowe, migdały, brazylijskie itp.

      tarta czekoladowa z orzechami

      Tak jak wspomniałam korzystam niezmiennie z jednego przepisu, który możecie znaleźć w poprzednich przepisach. Po upieczeniu i co ważne wystudzeniu ciasta siekacie orzechy i rozkładacie na cieście. Przygotować polewę. W rondlu o grubym dnie zagotować śmietanę. Zdjać z ognia dodać pokruszoną czekoladę. Ubić mikserem na bardzo gładką masę. Nadal miksując po kawałeczku dodać masło. Odstawić do ostygnięcia, a następnie wstawić do lodówki na co najmniej 2 godziny. I teraz najtruniejsza część - oczekiwanie na wyjęcie z lodówki ;)

      tarta czekoladowa z orzechamiCiasto trzeba kroić naprawdę bardzo ostrym nożem, zamoczonym w gorącej wodzie. Podawać schłodzone, ale nie prosto z lodówki.

      tarta czekoladowa z orzechamiMoim zdaniem ciasto jest bajeczne, a wszystko, co dobre... szybko się kończy :)

      ps. przepis na czekoladową polewę - z moimi modyfikacjami pochodzi z książki M.Roux Ciasta pikantne i słodkie.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (4) Pokaż komentarze do wpisu „Tarta czekoladowa z orzechami”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      urbanska_anna
      Czas publikacji:
      sobota, 11 grudnia 2010 00:40
  • piątek, 03 grudnia 2010
    • Weneckie ciasto marchewkowe

      Chciałabym się z Wami podzielić nowym przepisem na ciasto marchewkowe. A teraz się pochwalę - przepis na to ciasto pochodzi z nowej książki Nigelli - KUCHNIA - Przepisy z serca domu, którą dostałam od Iwony i Andrzeja, za co bardzo im dziękuję :)

      ciasto marchewkowe

      Co wyróżnia to ciasto to zmielone migdały zamiast mąki. Dzięki temu zyskuje ono na smaku, a przy okazji będzie doskonałe dla bezglutenowców.

      ciasto marchewkowe

      Weneckie ciasto marchewkowe

      Na ciasto marchewkowe:

      3 łyżki uprażonych orzeszków piniowych

      2 średnie marchewki (choć ja użyłam więcej)

      75g sułtanek

      60ml rumu

      150g miałkiego cukru

      125ml zwykłej oliwy plus nico do natłuszczenia formy

      1 łyżeczka ekstraktu waniliowego

      3 jajka

      250g mielonych migdałów

      1/2 łyżeczki tartej gałki muszkatołowej

      drobno starta skórka i sok z 1/2 cytryny

      Na krem z mascarpone:

      250g mascarpone

      2 łyżeczki cukru pudru

      2 łyżki rumu

      ciasto marchewkowe

      Rozgrzej piekarnik do 180stopni. Okrągłą foremkę o średnicy 23cm natłuść. Upraż orzeszki piniowe na suchej patelni, aż będą złociste. Zetrzyj marchewkę na tarce lub w malakserze (według książki marchewkę należy zawinąć w ręcznik papierowy, żeby wchłonął nadmiar soku, ale ja tego nie zrobiłam). Rodzynki włóż do rondelka, zalej rumem, doprowadź do wrzenia i gotuj na małym ogniu przez 3 minuty. Ubij cukier z oliwą -aż mieszanina będzie lekko kremowa i dobrze napowietrzona. Dodaj ekstrakt waniliowy i jajka, a gdy masa będzie jednolita dodaj zmielone migdały, gałkę, startą marchewkę, rodzynki razem z zalewą rumową, a na końcu skórkę i sok z cytryny. Przełóż ciasto do foremki i wygładź. Posyp ciasto orzeszkami i wstaw do piekarnika na 30-40 minut. Ciasto trochę urośnie i się zezłoci, a patyczek będzie lepki, ale dość czysty po wyjęciu. Wyjmij ciasto z piekarnika, odstaw w foremce do wystygnięcia.

      Serek mascarpone z cukrem pudrem oraz rumem. Podawać z ciastem.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (4) Pokaż komentarze do wpisu „Weneckie ciasto marchewkowe”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      urbanska_anna
      Czas publikacji:
      piątek, 03 grudnia 2010 23:59

Tagi

Kanał informacyjny

Durszlak.pl Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i blogi