Wpisy

  • poniedziałek, 07 stycznia 2013
    • Ciasto czekoladowe z karmelizowanym ciastem filo.

      "-Co to takiego mamo? czy to jest książka kucharska?" Od słowa do słowa powstało ciasto czekoladowe z książki White Plate. Słodkie.

      ciasto czekoladowe white plate

      Z moimi chłopakami piekę i gotuję nie od dziś. Jeden z nich staje na krzesełku przy blacie, drugi na stopniu. Moim marzeniem jest, że moje chłopaki będą potrafili gotować i piec :) dlatego w kuchni pozwalam im na wiele.

      Spędzaliśmy leniwą niedzielę w łóżku z w piżamach i oglądaliśmy książkę. Padło na ciasto czekoladowe. Ale nie byłabym sobą, gdybym nie dodała tam czegoś od siebie.

      Ciasto czekoladowe

      200g gorzkiej czekolady 70%

      100g mlecznej czekolady

      200g cukru trzcinowego

      200g masła

      30g bułki tartej

      5 jajek

      kakao do oprószenia formy

      ciasto czekoladowe white plate. słodkie

      Piekarnik nagrzać do 180 stopni. Najlepiej grzanie górne i dolne. Czekoladę, cukier i masło umieścić w garnuszku ustawionym na garnku z gotującą się wodą. Dno garnuszka nie powinno dotykać do wody. Roztopić wszystkie składniki mieszając od czasu do czasu. Jajka lekko ubić trzepaczką, następnie połączyć z czekoladą i bułką tartą. Tortownicę posmarować masłem, oprószyć kakao. Wlać ciasto. Wstawić do nagrzanego piekarnika i piec 30 minut. Po upieczeniu uchylić drzwiczki piekarnika i pozwolić, by ciasto w nim lekko przestygło.

      ciasto czekoladowe z filo

      Po wyjęciu ciasta wykorzystałam ponownie tortownicę. Ułożyłam w nim płat ciasta filo i posypałam cukrem pudrem. Wstawiłam do piekarnika i włączyłam grill. Cóż, płatu ciasta trzeba pilnować, bo karmelizuje się bardzo szybko. Po wyciągnięciu go z piekarnika zostawcie do przestygnięcia i nałóżcie delikatnie na ciasto. Taki fajny pomysł widziałam w książce Desserts by Pierre Herme.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      urbanska_anna
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 07 stycznia 2013 18:41
    • Warsztaty kulinarne z Elizą Mórawską w SPOT.

      Nie jest tajemnicą, że zawodowo jestem związana ze SPOT. I bardzo się z tego cieszę. To daje mi możliwość pracy i spotkań z naprawdę wyjątkowymi ludźmi. Warsztaty kulinarne, dobre jedzenie, od jakiegoś czasu cudowne książki kulinarne z Books for Cooks. Dzięki temu miałam również możliwość spotkać się ponownie z Elizą. Byłam już u niej na warsztatch w sierpniu w Warszawie i wracałam do Poznania z marzeniem, że uda się zorganizować takie warsztaty lokalnie. Udało się!

      Eliza Mórawska Anna Urbańska
      Warsztaty odbyły się 15 grudnia. Tematem były świąteczne ciasta. Podczas warsztatów w dwóch grupach uczestnicy piekli pierniczki, makowce, ciasto orzechowe czy ciasto miodowe. Ale tak naprawdę przepisy były tylko pretekstem, bo każdy chciał się spotkać z Nią. Eliza jest niezwykle ciepłą osobą. Od początku zdawała sobie sprawę, że przepis czy wspólne pieczenie jest tylko pretekstem do rozmowy. Mam nadzieję, że każdy z tych warsztatów wychodził z poczuciem zadowolenia.

      white plate spot

      Po południu odbyło się spotkanie autorskie. Poprowadził je Sebastian Kustra - redaktor naczelny Monitor Magazine, za co bardzo mu dziękuję, bo wyręczył mnie w tym zadaniu i był świetny w tej roli.

      Eliza przez cały dzień podpisywała niezliczoną ilość książek. Najwięcej właśnie po spotkaniu autorskim. Kilka słów, uścisk dłoni. Ja też mam swoją książkę. I wczoraj użyłam jej po raz pierwszy, a efekt tego pokażę Wam w kolejnym wpisie.

      white plate spot małgorzata opala

      Te trzy zdjęcia są autorstwa Małgorzaty Opala Fotoaktywne.

      Jeśli chcielibyście zobaczyć więcej zdjęć jej autorstwa z warsztatów zapraszam tutaj

      Mamy też męskie spojrzenie na pieczenie autorstwa Juliana z Foto RedondoBueno, które możecie zobaczyć pod tym linkiem.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      urbanska_anna
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 07 stycznia 2013 18:24
  • niedziela, 06 stycznia 2013
    • Makaroniki część 1.

      Zakochałam się w robieniu makaroników. Zauroczyłam się ich smakiem. W zachwyt wzbudza mnie jak rosną w piekarniku tworząc charakterystyczną falbankę. Przez bardzo długi czas bałam się je robić. Tyle się naczytałam o ich kapryśności i trudności, że nie podejmowałam ryzyka, a gdy już się odważyłam nie mogłam przestać. Mam nadzieję, że i Was zachwycą i spróbujecie zrobić je sami. To pierwszy z trzech przepisów, które będę chciała Wam przedstawić.

      macarons makaroniki

      Makaroniki

      100g mielonych migdałów

      100g cukru pudru

      100g cukru kryształu

      90g białek

      makaroniki jajka

      Mielone migdały. Najlepsza byłaby oczywiście mączka migdałowa. Ale uważajcie, to nazwa nadużywana. Zdarzyło mi się kupić - mączkę, która była zmielonymi i to dość grubo migdałami w skórce. Mimo przesiewania niewiele zostało do użycia. Możecie kupić mielone migdały w Lidlu - z tego, co pamiętam to koszt około 6zł za 200g. Po odsianiu zostanie Wam około 160g do użycia do makaroników. Kupowałam też w Poznaniu w sklepie Piekarz z artykułami piekarsko - cukierniczymi.

      Białka. 90g białek to około 3 białka z jajek rozmiaru M. Tym się sugerujcie jeśli nie macie wagi kuchennej. Są różne teorie. Że białka powinny być wybite wcześniej i odstawione. Słyszałam od 24 do 72 godzin. Nigdy tego nie robiłam, bo trochę przerażają mnie białka, które tak długo stoją.

      mielone migdały makaroniki

      Przesiej migdały i cukier puder, po czym połącz je dokładnie. Im drobniej przesiane tym bardziej gładkie makaroniki otrzymasz.

      Przed Wami najtrudniejsza część ubijanie białek. W dużej misce ubij białka. Początkowo ubijaj je na jak najwyższych obrotach. Musisz uzyskać pianę o miękkich czubkach czyli jak wyciągasz łopatkę od ubijania i unosisz ją pionowo to piana jest ciągnąca się i opadająca. Gdy już osiągniesz taki stan zmniejsz obroty i powoli dodawaj cukier kryształ. Ubijaj białka na sztywną i błyszczącą pianę. Ja mam ręczny mikser i będzie to około 3 minut. Dlaczego ten moment jest taki ważny? Jeśli ubijesz pianę zbyt słabo Twoje makaroniki w trakcie wyciskania będą się rozpływały i będą płaskie. Nie będziesz już w stanie "uratować" przygotowanej masy. Jeśli zaś piana będzie zbyt mocno ubita trudno Ci będzie uzyskać obły kształt i mogą pękać w trakcie pieczenia. Tutaj na szczęście jest ratunek. Jeśli podczas wyciskania widzisz, że masa jest zbyt sztywna ostaw ją w rękawie na bok na jakiś czas. Piana trochę opadnie i uzyskasz idealną masę.

      łączenie składników makaroniki

      Do ubitej piany dodaj przygotowaną migdały z cukrem. Całość wymieszaj dokładnie. Sposób w jaki to robisz również ma znaczenie. Najlepiej użyj silikonowej łopatki i zagarniaj od zewnątrz do wewnątrz. Krótko, ale energicznie.

      makaroniki łączenie składników

      Włóż przygotowaną masę do rękawa cukierniczego. Najlepsze są moim zdaniem foliowe rękawy jednorazowe. Ale do tych akurat makaroników użyłam wielorazowego. Wyciskajcie makaroniki na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Trzymacie rękaw pionowo, będzie Wam łatwiej. Otwór do wyciskania nie może być zbyt mały, żebyście nie wyciskali masy niczym krem na muffinkach. Wyciśnięte przez Was kółko musi być w miarę gładkie. Jeśli zrobi się na nim czubek nie martwcie się. Macie dwie możliwości - uderzcie ostrożnie blachą od dołu np. o kanapę, makaroniki lekko się rozleją lub zmoczcie lekko nóż i dociśnijcie wystające rogi. Oczywiście i tutaj musicie uważać, żeby wody nie było zbyt wiele, bo wówczas makaroniki w tym miejscu się rozwarstwią i pękną (tak mi się właśnie zdarzyło).

      makaroniki macarons

      Odstaw makaroniki na bok do wyschnięcia. Powinna się utworzyć na nich cienka skorupka zanim włożysz je do piekarnika. Powinno Ci to zająć około 15-20 minut. Gdy dotkniesz palcem delikatnie makaronik nie powinien się lepić. Nie powinno się też zostawić makaroników na zbyt długo. Zdarzyło mi się kiedyś zostawić jedną blachę na kilka godzin i podczas pieczenia rosły tylko z jednej strony i były bardzo suche.

       

      Piecz w nagrzanym piekarniku 12-15 minut w temperaturze 150 stopni/130 stopni w przypadku termoobiegu. Im większe makaroniki tym dłuższy czas pieczenia. Jeśli widzisz, że makaroniki brązowieją na brzegach zmniejsz temperaturę i wydłuż czas pieczenia. Zbyt duża temperatura sprawia również, że makaroniki pękają.

      Nie mogą również być w piekarniku zbyt długo, bo się wysuszą i będą zbyt twarde. Podczas pieczenia robi się wokół nich charakterystyczna "falbanka", po około 10 minutach dotykam lekko makaronik i sprawdzam czy góra makaronika jest połączona ze spodem. Jeśli tak to znaczy, że makaronik jest gotowy, jeśli nie daję mu jeszcze kilka minut.

      macarons makaroniki
      Makaroniki wyjmujemy z piekarnika i na papierze zdejmuję je z gorącej blachy. Dzięki temu szybciej ostygną. Nie ruszaj ich póki to się nie stanie. Próba zdjęcia ich ciepłych może się skończyć tym, że górna część zostanie Ci w ręku a dolna wciąż na papierze. Wystudzone najłatwiej zdjąć nożem lub po prostu delikatnie odkleić.

      Nadzienie czekoladowe

      100g czekolady

      250g serka mascarpone

       

      Czekoladę roztopić w kąpieli wodnej. Lekko wystudzoną dodawać do mascarpone i dokładnie wymieszać.

      makaroniki z nadzieniem czekoladowym

      Na makaronik nałóż masę czekoladową, połącz z drugim makaronikiem i lekko dociśnij. Z podanej porcji wychodzi około 26 sztuk makaroników. Przepis na makaroniki pochodzi z książki Home bake - Erick Lanlard. A wszystkie uwagi powstały podczas niezliczonej ilości pieczenie makaroników.To jednocześnie najłatwiejszy i najszybszy przepis na makaroniki jaki znam i szczerze powiedziawszy najczęściej z niego korzystam.

      Przepis na krem jest inwencją własną. Te makaroniki powstały wczoraj i jeszcze tego samego dnia zniknęły. Były przepyszne! Jeśli macie pytania lub któraś część budzi Wasze wątpliwości pytajcie proszę - chętnie odpowiem. A teraz życzę Wam dobrej nocy!

      makaroniki macarons

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Makaroniki część 1.”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      urbanska_anna
      Czas publikacji:
      niedziela, 06 stycznia 2013 23:13

Tagi

Kanał informacyjny

Durszlak.pl Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i blogi