Wpisy

  • sobota, 12 kwietnia 2014
    • Krem z czerwonej soczewicy z morelami.

      Czy znacie serial Hannibal? Cóż tam za mistrzostwo kulinarne! Ale odkąd go oglądam zainteresowanie mięsem spadło do zera ;) Stąd też duże zainteresowanie daniami wegetariańskimi i na obiad zupa z czerwonej soczewicy i suszonymi morelami. Próbowałam kiedyś taką u Jagody i Satnama na warsztatach, ale zrobiłam ją "po swojemu".

      krem z czerwonej soczewicy z morelami

      Krem z czerwonej soczewicy z suszonymi morelami

      350g czerwonej soczewicy

      100g suszonych moreli

      1/2 batata 

      2 szalotki 

      2 ząbki czosnku

      1 łyżka kurkumy

      mielony kumin

      chilli

      sól i pieprz

      2l bulionu warzywnego

      krem z soczewicy

      Rozgrzać masło w garnku, dodać kumin, kurkumę, posiekaną cebulę i czosnek, chilli i podsmażyć. Dodać pokrojone w kostkę słodkie ziemniaki i dalej smażyć. Dodać czerwoną soczewicę i zalać bulionem. Doprowadzić do wrzenia, zmniejszyć ogień i gotować na małym ogniu, aż bataty i soczewica będą miękkie. Zupę zmiksować na gładką masę. Doprawić solą i pieprzem. Podawać z pokrojonymi drobno suszonymi morelami i szczypiorkiem.

      W oryginalnym przepisie do przyprawienia użyto również cynamonu. Dodano czerwoną paprykę i marchewkę oraz zupę dodatkowo podano ze śmietaną. 

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      urbanska_anna
      Czas publikacji:
      sobota, 12 kwietnia 2014 23:48
  • piątek, 11 kwietnia 2014
    • Makaroniki z kremem z czarnej porzeczki.

      Już tak dawno nie piekłam makaroników. Mimo ich kapryśności i tego nakładu czasu poświęconego na ich przygotowanie, radość ich składania i jedzenia jest po prostu niezwykła. Te makaroniki miały się po prostu nie udać...

      makaroniki

      W trakcie ich przygotowywania musiałam wyjść. Były już wyciśnięte na blachę, powinny się suszyć, pod wpływem chwili bez suszenia zamknęłam je w piekarniku i ustawiłam wyłączenie piekarnika za 17 minut... wyszłam z domu z myślą, że na pewno pękną, że nie będzie "falbanki", a tu taka miła niespodzianka...

      makaroniki

      Nie odkryłam nowego przepisu, to nadal przepis z książki Irresistible macaroons. Tym razem jednak wykorzystałam odstawione białka i skorzystałam z termometru przy gotowaniu syropu cukrowego. 

      Makaroniki

      200g cukru pudru

      200g zmielonych migdałów

      80ml wody

      200g cukru kryształu

      2 x 80g białek

      makaroniki macaroons

      Cukier puder wymieszać dokładnie z mielonymi migdałami. Przesiać je dokładnie. W garnku zagotować wodę z cukrem. Wyjdzie Wam syrop cukrowy, ale jego temperatura nie powinna przekroczyć 110 stopni. W tym samym czasie ubijać powoli pianę z białek - 80g. 

      Syrop wlewać wolnym strumieniem do piany (uwaga, żeby się nie rozpryskiwało po ściankach naczynia) i ubijać, aż będzie prawie zimne. Drugą porcję białek (nieubite) wymieszać dokładnie z masą migdałowo - pudrową. Jeśli zamierzacie dodać barwnik do makaroników to jest to właśnie ten moment.

      Nie należy mieszać masy zbyt długo, tylko tyle na ile jest to niezbędne. Dodawaj powoli bezę włoską do masy migdałowej. Mieszaj delikatnie od brzegów do środka naczynia. W pierwszej kolejności dodaj tylko część piany, żeby masa migdałowa była lżejsza i żeby łatwej wymieszać pozostałą pianę. 

      Napełnij masą rękaw cukierniczy. Wyciskaj kółka na papierze do pieczenia. Odstaw makaroniki na około godzinę do wysuszenia. Przy dotknięciu nie powinny lepić się do palca. Nastaw piekarnik na 125 stopni i piecz makaroniki przez około 15 minut. Jeszcze ciepłe zdejmij z papierem z gorącej blachy i wystudź.

      makaroniki

      Krem w moim przypadku dzisiaj to serek mascarpone z domową konfiturą z czarnej porzeczki w proporcji 1:1. Najważniejsze, że mało słodki. Wyszły pyszne! 

      Jeśli będziecie mieli jakieś pytania odnośnie makaroników chętnie odpowiem. A jako, że białka jeszcze są - jutro będę piekła kolejną porcję makaroników.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      urbanska_anna
      Czas publikacji:
      piątek, 11 kwietnia 2014 22:55
  • niedziela, 06 kwietnia 2014
    • Chleb tygrysi. Wypiekanie na śniadanie.

      Dołączyłam do grupy "Wypiekanie na śniadanie", co oznacza, że w danym tygodniu pieczemy to samo - tym razem chleb tygrysi z przepisu Berniki.

      chleb tygrysi

      Miały być cętki. Miał być mały wąski bochenek. Wyszło... trochę inaczej. I choć przyznaję, że chleb jakoś nie przypadł mi do gustu i raczej go nie powtórzę, to i tak już został pochłonięty z masłem i solą. Przepis cytują za Berniką. W nawiasie podałam moje uwagi do wykonania.

      Tygrysi chleb (Dutch Crunch Bread)

      zaczyn:

      90 g mąki
      55 g wody
      7 g suchych droższy (użyłam świeżych)
      1 łyżka cukru
      1/4 łyżeczki soli
      na chleb:
      zaczyn
      450-500 g mąki (użyłam chlebowej typ 650)
      100 g ciepłej wody
      230 g ciepłego mleka
      1/2 łyżki cukru
      2 łyżeczki soli
      2 łyżki oleju sezamowego lub rzepakowego
      polewa skorupka:
       
      7 g suchych drożdży  
      1/2 szklanki ciepłej wody 
      1 łyżka cukru 
      1 łyżka oleju sezamowego albo rzepakowego 
      1/2 łyżeczki soli
      120 g  mąki ryżowej (białej lub brązowej, jeśli domowa ze zmielonego ryżu to dodać jeszcze 1/2 szklanki)

      chleb tygrysi

      W misce drożdże zalać wodą, dodać cukier i odstawić na 5 minut aż na powierzchni mieszanki pojawią się bańki lub piana. Dodać pozostałe składniki na zaczyn, wyrobić elastyczne ciasto i odstawić do podwojenia objętości. Autorka sugeruje potem włożyć do woreczka i odłożyć na noc do lodówki ale ja robiłam chleb od razu. 

      Zaczyn włożyć do misy, dodać wodę, mleko i cukier. Włączyć mikser najlepiej z hakiem do wyrabiania ciasta chlebowego. Ja wyrabiałam ciasto ręcznie. Następnie dodać olej, sól i stopniowo dosypywać mąkę. Całość zagniatać na średniej prędkości, aż ciasto się połączy. Mąki dosypywać tyle aż ciasto zacznie odchodzić od boków miski. Jeśli się jeszcze mocno klei podsypać mąką. Następnie wyłożyć na lekko posypanej mąką powierzchnię i ugniatać przez około 4 minuty, aż będzie gładkie i elastyczne. Jeśli potrzeba dodać jeszcze mąki. Ciasto jest dobre jeśli gładko odchodzi od ręki i się nie klei. Uformować kulę, umieścić w lekko natłuszczonej misce i przykryć folią. Odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na 1 godzinę lub do podwojenia objętości.

      Po wyrośnięciu, wyjąć na lekko posypaną mąką powierzchnie i odgazować, czyli delikatnie zagnieść kilka razy aby z ciasta uszło powietrze jakie wytwarza się przy wzroście ciasta. Uformować kule i ponownie odstawić do wyrośnięcia. Po drugim wyrastaniu uformować bochenek i włożyć do koszyka do wyrastania chleba, albo ułożyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. 
      Przykryć i pozostawić do wyrośnięcia na 15 minut. W tym czasie przygotować polewę.

      Polewa: Połączyć wszystkie składniki w dużej misce i wymieszać trzepaczką. Konsystencja powinna być lekko gęsta, coś na miarę gęstej śmietany albo wapna nadająca się do smarowania, ale nie zbyt rzadka. Nie powinna ściekać z chleba. Dodać więcej wody lub mąki ryżowej w razie potrzeby. Większość przepisów karze użyć 1 szkl .wody i 1 i 1/2 szklankę mąki ale jak tak zrobiłam kilka dni wcześniej przy bułkach to mi polewa wyszła zbyt rzadka i spływała, dlatego zasugerowałam się zmniejszonymi proporcjami autorki. Polewę odstawić na 15 minut zanim posmarujemy nią chleb. 

      Po 15 minutach wierzch chleba posmarować polewą. Większość przepisów mówi o tym żeby odstawić na 20 minut takie posmarowane ciasto ale równie dobre wychodzi umieszczając je bezpośrednio w piecu. 

      Piec w temperaturze 200-210 stopni przez 50-60 minut (jeśli ma się kamień można na go wykorzystać). Na dno piekarnika włożyć miseczkę z zimną wodą, dzięki czemu chleb będzie chrupiący. 
      Gotowy wyjąć i ostudzić całkowicie na kratce przed jedzeniem.

      chleb tygrysi

      Wypiekanie na śniadanie chleba odbyło się w towarzystwie: 

      Małgosi ze Smaki Alzacji
      Agaty z Kulinarne Przygody Gatity
      Izy ze Smaczna Pyza
      Niebieskiej Pistacji z Niebieska Pistacja
      Moniki z Matka Wariatka
      Małgorzaty z Po prostu Marghe
      Dobrafki z Bona Apetita!
      Łucji z Fabryka Kulinarnych Inspiracji
      Anny z Everyaday Flavours

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (6) Pokaż komentarze do wpisu „Chleb tygrysi. Wypiekanie na śniadanie.”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      urbanska_anna
      Czas publikacji:
      niedziela, 06 kwietnia 2014 23:18

Tagi

Kanał informacyjny

Durszlak.pl Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i blogi