Wpis
Chowam coś na potem... Chomikuję przepisy wydarte z gazet, małe karteczki z przepisami, niezliczone pliki o nazwie „nowy folder” , „bez tytułu” lub „to do”. Co jakiś czas, gdy zaczyna brakować już mi miejsca, oczywiście przeglądam je lub po prostu przekładam na nowe miejsce.

Tak było i z tym musem. Ze stosu rzeczy ważnych wyleciała kartka, a że akurat przeżywam okresową fascynację imbirem zrobiłam mus, potem jeszcze raz i...jeszcze.
Znikał zanim zdążyłam zrobić mu zdjęcie. Za którymś razem wreszcie się udało. Bo wyobraźcie sobie zimny krem, który rozgrzewa? Albo jeszcze lepiej zróbcie taki mus.

Mus czekoladowo - imbirowy
2 żółtka
łyżka miodu
100g czekolady gorzkiej
kawałek imbiru świeżego
200ml śmietany kremówki
Ubić na parze żółtka z miodem, uwaga na zbyt wysoką temperaturę. Dodać pokruszoną czekoladę i mieszać, aż do rozpuszczenia. Dodać drobno starty imbir. Przestudzić. Śmietanę ubić. Wymieszać delikatnie z przestudzoną masą czekoladowo imbirową, ale niezbyt dokładnie, żeby zachować strukturę marmurku. Schłodzić w lodówce.

Przepis z modyfikacjami pochodzi z magazynu Elle (chyba luty 2011)
wspaniałe połaczenie smaków:) pozdrawiam
cudowne zdjęcia.
imbir z czekoladą? oczywiście! pysznie łączysz.
Fantastyczny deser;) fajny ten akcent imbirowy;)
Och, też tak robię! Zarówno kulinarny folder na komputerze, jak i zakładki czy książka z przepisami, są pełne takich przepisów, gdzieś przyuważonych, pochwyconych, urokliwych :D Bardzo fajny sposób, na chomikowanie, umieścić wszystko w jednym miejscu i przeglądać raz w miesiącu. Z czasem nieco ubywa niewypróbowanych przepisów :D
A mus wygląda bardzo kremowo i smakowicie, choć nie przepadam za mocno czekoladowymi deserami, to jednak musy mają u mnie specjalne, smakowite miejsce, tak jak lava cake :D