Wpis
Znalazłam ten przepis już jakiś czas temu i robiłam już te muffinki dwa razy i za każdym razem były tak samo smaczne. Przyznaję, że jedna rzecz mnie tylko nie zachwyciła - i chcę Was uprzedzić, żebyście nie czuli się rozczarowani tak jak ja - maliny po upieczeniu zmieniają kolor muffinek wewnątrz na brudno szary... Ale nie wpływa to w żaden sposób na ich smak, więc do dzieła :)

Malin użyłam oczywiście mrożonych, choć pewnie można też użyć innych owoców, a może rabarbar? I tak za najsmaczniejsze z całych muffinek uważam chrupiącą posypkę z góry. Wymieszany brązowy cukier z cynamonem i płatkami owsianymi. Po prostu... mniam ;) I uwaga - dziś w przepisie jako jednostki podaję po prostu "szklankę" (czy w moim przypadku kubek :) o standardowej pojemności 250ml).

Chrupiące mufinki cynamonowo-malinowe
Składniki na 12 muffinek
1 1/2 szklanki mąki
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1/2 łyżeczki sody
1/2 łyżeczki soli
2/3 szklanki brązowego cukru
1 jajko
1 1/2 szklanki mleka
1/4 szklanki masła rozpuszczonego i ostudzonego
2 łyżki soku z cytryny
2 łyżeczki ekstraktu z wanilii
2 szklanki świeżych lub mrożonych malin
Posypka
1/3 szklanki brązowego cukru
1/3 płatków owsianych błyskawicznych
1 łyżeczka cynamonu (przyznaję, że dodałam dużo więcej...)
1 łyżka soku z cytryny

Piekarnik nagrzać do 190 stopni. Blachę na muffinki wyłożyć papierowymi foremkami lub wysmarować masłem i posypać mąką. Przygotowanie muffinek jest dość standardowe. Mieszamy suche składniki razem - mokre razem. Wszystko razem wymieszać i na koniec dodać maliny i bardzo delikatnie wymieszać, żeby ich nie rozgnieść. Wyłożyć ostrożnie do foremek. Składniki na posypkę wymieszać i posypać ciasto. Piec 25-30 minut. Wystudzić przez 10 minut w piekarniku i wyjąć z formeki. (Bo w przeciwnym razie Wasze muffinki się "spocą" ;)) Wystudzić i jeść :)

Przepis pochodzi ze strony www.dairygoodness.ca
Co tam "brudnoszary", kiedy kubki smakowe wariują ze szczęścia? ;)
Pozdrawiam!
wiele już razy piekłam muffinki z pysznymi malinami. i nigdy przenigdy nie przeszkadzał mi ich kolor. nawet nie zauważyłam, by byl gorszy niż przed pieczeniem. takie muffinki są po prostu pyszne i wszystko inne jest nieistotne
Muffinki..sam fakt ze sa chrupiace dziala juz na moja wyobraznie:))
z malinami są wciąż jeszcze przede mną :) pysznie wyglądają!